0
OPINIE WŚRÓD WŁOCHÓW ŻYCIE WE WŁOSZECH

6 typów komentujących Polaków na emigracji we Włoszech, czyli Polak Polakowi w Internecie

Dawno nie pisałam, a dziś wyjątkowo mam ochotę wbić kij w mrowisko. Popełniam zatem ten wpis. Od dłuższego czasu przyglądam się pewnemu zjawisku i co ciekawe zdążyłam nawet ustalić własne kategorie polskiego internauty, który wypowiada się w Internecie na temat życia we Włoszech. Już mówię o co mi chodzi.

Tak sobie czasem obserwuję różne grupy dyskusyjne o włoskiej tematyce i komentarze wypowiadających się tam ludzi. Traktuje się o podróżach, o jedzeniu, o włoskich zwyczajach i języku. Zdarza się, że ludzie są bardziej lub mniej uprzejmi. Powiedzmy sobie, że Internet to skarbnica wiedzy, ale też środowisko ziejące jadem i wampiryzmem energetycznym. Demoniczną stroną tego medium jest właśnie to, że ktoś może napisać co chce, bo i tak drugiemu człowiekowi w twarz nie spojrzy, a gówno tudzież fekalia zasieje.

Wystarczy, że jakaś niewinna dusza o zalęknionym sercu postanowi opowiedzieć o swoim nieśmiałym planie przeprowadzki do Włoch. Że chciałaby wyjechać, że myśli żeby poszukać sobie pracę, wynająć mieszkanie i trochę pożyć po włosku. Recz jasna szuka informacji zwrotnych od Polaków, którzy na tej włoskiej emigracji żyją i mają coś do powiedzenia w temacie.

W momencie publikacji pytania na temat życia we Włoszech budzą się jakieś moce piekielne, a z mrocznych czeluści Internetu zaczynają napływać komentarze ludzi, których ja przyporządkowałam do następujących kategorii:

CIERPIĄCY – UMĘCZONY

Zazwyczaj jest to typ komentującego, który odpowiada jako pierwszy w kolejności. Zupełnie jakby czekał aż taka dyskusja się nawinie. We Włoszech żyje od 30 lat i wciąż pamięta czasy lat 90-tych, gdy to w Italii płynęło mleko, miód i liry. Pracy było w bród, biurokracji zero, zarobki jak marzenie, a jedzenie i wino praktycznie za darmo. No i on tak wspomina, i tak mocno odradza, żeby ci się przypadkiem nie przyśniło przyjeżdżać do Italii na dłużej niż 2 tygodnie wakacji!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!#@$@ Dziś jest źle, dziś jest tragicznie. Zarobki okropne, ludzie źli, możliwości i perspektyw brak, słońce już nie to samo. W zasadzie to on nawet nie tłumaczy co jest nie tak, on pisze, żeby NIE PRZYJEŻDŻAĆ! I wybij to sobie absolutnie z głowy! Cierpi i umęczony jest na tej emigracji od 30 lat. A ja się tylko grzecznie pytam: to może jednak warto wrócić?

PAN OD POLSKIEGO

życie we włoszech

Umówmy się, że życie na emigracji sprawia, że czasami miewasz wątpliwości, jak coś powiedzieć w ojczystym języku. Jest to absolutnie naturalna kolej rzeczy, jeśli przez 95% twojego czasu mówisz po włosku. Umysł ma tak zwane zawiechy. Pan od polskiego jest od tego, aby przywołać cię do porządku. Wskaże błąd w twojej wypowiedzi, skomentuje poprawność gramatyczną i stylistyczną w języku polskim. Żyjesz we Włoszech i jak możesz popełniać błędy w języku polskim??????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!$#@ Pan od polskiego nie skupia się na zadanym pytaniu dyskusyjnym, on bierze się za wszystkich tych komentujących, którym z języka polskiego postawiłby pałę w dzienniku. Wedle jego kryterium oczywiście. 

WŁOSKI BARDZIEJ NIŻ POLSKI

życie we włoszech

To z kolei typ w drugą stronę. Na zadane pytanie w języku polskim odpowiada po włosku. Komentuje po włosku i generalnie rozmawia ze wszystkimi po włosku. Imię też zmienił sobie na włoskie. On jest w końcu tak zasymilowany z włoską kulturą picia cappuccino TYLKO na śniadanie, że rozmowy będzie prowadził z tobą wyłącznie po włosku. Nigdy nie zapomnę jednego spotkania z Polakami w Mediolanie, gdy dwie osoby z towarzystwa zupełnie nie chciały rozmawiać po polsku i dodatkowo, aby podkreślić swoją włoskość rozmawiały przez cały wieczór z Włochami. Perché? Nie mam pojęcia.

życie we włoszech

ASSISTENTE FISCALE

A napisz na grupie, że masz propozycję pracy we Włoszech za kwotę X i zapytaj czy to wystarczy, żeby przeżyć. Assistente fiscale z pewnością odezwie się jako pierwszy i z ogromnym zaangażowaniem opisze jakie to miliony są potrzebne, żeby mieszkać we Włoszech. Assistente fiscale może być również połączeniem z Cierpiącym-umęczonym. Nie tak dawno czytałam dyskusję o tym, że ktoś miał szansę zarobków we Włoszech na poziomie kilku tysięcy euro miesięcznie po czym w komentarzach ludzie prawie zjedli go żywcem.

ZNAWCA WŁOSKIEJ BIUROKRACJI

Włoskie urzędy niby dysponują narzędziami do tego, aby ułatwić petentowi załatwienie różnych spraw. Problemem jednak są ludzie, którzy w tych urzędach pracują i nie zawsze przekazują informacje zgodnie z wytycznymi wynikającymi z różnych ustaw. Znawca włoskiej biurokracji choć nie do końca zna odpowiedź na pytanie dotyczące dokumentów we Włoszech, to jednak przedstawi ci całą listę potrzebnych formularzy i papierków, które musisz zanieść do urzędu. Lubi robić zamęt, zupełnie taki, jak urzędnicy we włoskiej gminie. Na odczepne powie ci, że jej mąż/żona/partnerka to Włosi, do tego adwokaci, a więc on nie może się mylić. 

PATRIOTA

Zapytaj gdzie kupić polskie produkty we Włoszech. Patriota odpowie ci, że sama przecież możesz SE zrobić w domu!!!!! Jak to Polka i nie ogarnia lepienia pierogów????@#?@$?@$@! Chleb zawsze możesz upiec!!! Patriota choć żyje we Włoszech, to jednak codziennie myśli o powrocie do kraju i oczywiście dramatyzując nie zapomni się tym z tobą podzielić. Narzeka na sąsiadów, którzy ostatnio głośno skomentowali zapach ugotowanego kalafiora z bułką tarta, którego odór przewinął się przez całą klatkę schodową. Nie czuje się akceptowan* przez tutejsze społeczeństwo i generalnie w jego/jej mniemaniu Włosi to tak naprawdę banda rasistów i ignorantów. Patriota równie dobrze mógł już dawno wrócić do Polski, ale i tak będzie śledził dyskusje na temat życia we Włoszech, żeby podzielić się swoim tragizmem. Czytasz i czujesz jak opuszcza cię energia.

Życie w każdym kraju ma swoje plusy i minusy. Jak nie urok to sraczka. Gdzieś zarabia się więcej, gdzieś mniej. Tu przyświeca słońce, tam leje deszcz przez 80% dni w roku. Nigdy nie dogodzisz, a dupa i tak zawsze będzie z tyłu. Najlepsze co możesz robić, to robić swoje, a co ma być to będzie.

Uderzyłam w stół. Zobaczymy, które nożyce się odezwą.

Ściskam,

Dominika

PS. A później jest kolejna grupa Polaków, którzy z kolei komentują życie Polaków we Włoszech. Będzie na drugą nóżkę.

Jeśli podoba Ci się mój tekst o zabarwieniu mocno ironicznym, to podaj go dalej!

Inne ciekawe wpisy

Brak komentarzy

    Leave a Reply