Mediolan to miasto, w którym nie można się nudzić. Każdy znajdzie coś dla siebie – od restauracji, przez wystawy, sklepy, eventy, cluby nocne aż po uliczne markety. Dzisiaj wybrałam opcje street food & vintage. Impreza zwana East Market w Mediolanie odbywa się w ostatnią niedzielę miesiąca i trwa z reguły cały dzień – od rana do wieczora.
Co dzieje się na East Market w Mediolanie
Możliwości są trzy; możesz kupować, sprzedawać lub wymieniać się towarem.
Jeżeli zastanawiasz się, która pora dnia jest najlepsza, aby w mniejszym lub większym spokoju obejrzeć skarby, które proponują poszczególne stanowiska, powiem Ci – NIE MA TAKIEJ.
Musisz zwinnie przemykać przez tłumy ludzi, aby zdobyć to, co najbardziej Cię interesuje. Wybór jest szeroki.
To też świetny street food!
Cały dzień zakupów? W takim razie potrzebujemy jedzenia!
Na początek możesz zjeść hot-doga z gotowaną cebulką i salsą miodowo-musztardową, focaccie z farszem, z królika lub z pesto.
Są bruschett’y z pomidorkami koktajlowymi i piwo z puszki. Jest muzyka i oczywiście wszystko pod dachem dużego pawilonu przy Via Ventura 14 (M2 LAMBRATE).
EDIT 2026: Po aktualizacje adresu wydarzenia zaglądajcie na oficjalną stronę East Market w Mediolanie.
Co warto kupić na East Market
Dla każdego coś miłego. East Market jest moim zdaniem bardzo atrakcyjny, jeżeli chodzi o ubrania i przedmioty vintage. Odnajdziecie stare kolekcje m.in. Versace czy Vivienne Westwood. Rowery, polaroidy, lampy, meble, winyle, buty z lat 90’ i wiele, wiele innych.
Nie może zabraknąć również ciuchów handmade i alternatywnych, współczesnych gadżetów.
Jest biżuteria, akcesoria do włosów, torebki, moda męska i dziecięca. Są stare samochody i czajniki, telefony, bibeloty do kuchni i domu. Naprawdę wszystko!
Oprócz tych wszystkich ochów i achów są też wpadki sprzedawców, którzy chcą przechytrzyć klienta, sprzedając starocie z własnych domów. Ja trafiłam na stoisko z ciuchami „vintage”, które miały doszyte metki i śmierdziały okrutnie stęchlizną.
W kwestii cen, zależy co Was interesuje. Niemniej, jest duża rozbieżność, bo od 5 do 500 euro.
East Market – mediolańskie doświadczenie
Jeżeli nie masz ochoty na shopping, możesz po prostu napić się piwa, usiąść kulturalnie na drewnianych paletach przy stole i pogadać z ludźmi, którzy tak samo jak Ty umierają z głodu. Nawet jak nie masz siły, nie martw się, Włoch ją z Ciebie wykrzesze!
Według mnie warto kupić jakiś unikatowy gadżet do domu, torebkę, muchę do koszuli lub inne akcesoria. Ciuchy nie porwały mnie na tyle, żeby na coś się zdecydować. Choć oczywiście można było wyszukać kilka perełek.
Byłam trochę zniechęcona ze względu na tłok, ścisk i brak możliwości obejrzenia czegoś bez przepychania się i kuksańców. Kurczowo trzymałam aparat i tylko wyczekiwałam momentu aż będę miała trochę przestrzeni, aby zrobić zdjęcie bez towarzystwa ludzi drugiego planu.
Mimo to uważam, że wizyta tam to ciekawe doświadczenie. To opcja, która może stać się dodatkiem do sposobów na tanie zwiedzanie – i zajrzenie tam, gdzie faktycznie spędzają czas Mediolańczycy!



Buziaki,
Dominika
Wszystko, co czytasz, jest dla Ciebie i z myślą o Tobie! Spodobało się? Bardzo się cieszę! Będzie mi miło, jeśli skomentujesz i udostępnisz mój tekst.
Po więcej treści i inspiracji zajrzyj na mój Instagram i Facebook.
Bezpośrednio możesz skontaktować się ze mną przez mail – napisz pod adres kontakt@ochmilano.pl
Zobacz również ofertę w moim sklepie: szyte na miarę spacery po Mediolanie oraz e-booki o Mediolanie poza utartymi szlakami.
























Brak komentarzy