+MAPA DOBREJ KUCHNI WŁOSKIEJ LOMBARDIA PODRÓŻE MAŁE I DUŻE PRZEWODNIKI WŁOCHY

Franciacorta – symbol slowlife Lombardii. Co robić, gdzie degustować, jeść i spać?

Dziś podzielę się z wami moim ostatnim zachwytem regionu Lombardii. Franciacorta. Perełka włoskiego musującego wina. Diamencik błyszczący na południu mniej turystycznego jeziora Iseo. Jest tu sporo do odkrycia, ale tak wiecie – w stylu bardzo slow. Nieśpiesznie, wśród natury, w towarzystwie jedzenia km 0 i oczywiście kilku kieliszków rozkosznie unoszących się bąbelków.

 

 

Zastanawiam się początkowo, jak ugryźć ten wpis. Czy rozbrajać go na kilka tematów, czy jednak wrzucić wszystko w jednym ciągu. Tak po prawdzie, to ciężko w kwestii Franciacorta mówić o jakiś rankingach najlepszych winnic, czy lokali. Tutaj zwyczajnie każdy producent wina musującego może pochwalić się jego genialną jakością, a restauracje są uznawanymi za najlepsze na rewirze. Niektóre błyszczą także gwiazdkami Michelin, dlatego nie bez powodu większość milanesi, czy innych lokalnych z regionu Lombardii wybiera właśnie Franciacortę jako lokalizaję do organizacji włoskiego wesela. Bo tak by the way… tu jest piekielnie romantycznie!

 

 

Ale uporządkujmy ten temat w jedną spójną całość. Jeżeli jesteście w okolicach jeziora Iseo, to naprawdę nie zwlekajcie z obraniem tego kierunku bowiem od jeziora, możecie przyjechać tu na rowerze albo po prostu spędzić weekend w jakiejś sielskiej agroturystyce poprzedzonej degustacją bąbelków. Zanim jednak porządnie się nakręcicie posłuchajcie gdzie jeść, spać, degustować i co warto robić w Franciacorta.

Franciacorta obejmuje dość spory obszar, ciągnący się od miasta Brescia aż po południową część jeziora Iseo. Geograficznie to teren zajmujący około 200 km2. Nie będę bawić się w Wikipedię, ale warto wiedzieć, że na tej bogatej w minerały powierzchni, uprawę winorośli datuje się jeszcze na czasy prehistoryczne. Nazwa okolicy nie ma żadnego związku z Francją, a z faktem, że w czasach monarchii nad uprawą winogron czuwali mnisi z obecnych tu zakonów. Były to obszary wolne od podatków, stąd nazwa Corte Franca – zawsze powtarzam, że wino robi ludziom tylko dobrze!

O samej metodzie franciacorta (metodo classico) i jej szczegółach dowiecie się podczas degustacji, jednak główną różnicą pomiędzy prosecco a winem Franciacorta jest dodatkowy (drugi) proces fermentacji wina Franciacorta w butelce. Ponadto, bresciani bardzo sobie chwalą dodatek naturalnego cukru, pochodzącego bezpośrednio z winogron. Pokrótce to wino, to ich Święty Graal, więc nawet nie ważcie się użyć w ich towarzystwie słowa prosecco.

franciacorta włochy

 

Gdzie degustować wino?

Jak wspominałam, nie zamierzam robić rankingów najlepszych winnic, ale warto wiedzieć które i czym wyróżniają się na tle innych. Domyślam się, że wybór może być trudny, zatem spieszę z pomocą i sugestiami. 

 

W pierwszej kolejności warto pomyśleć o winnicy Guido Berlucchi (klik), bowiem to właśnie Guido jestem absolutnym liderem na rynku Franciacorta. Najprościej rzecz ujmując – jako pierwszy wpadł na pomysł wytworzenia wina nabitego bąbelkami, w sensie nie do końca to on był pomysłodawcą, ale właśnie w jego progach powstała pierwsza butelka. Jego winnica jest naprawdę zachwycająca, a jeśli chcecie usłyszeć opowieści pełne pasji, to koniecznie zapytajcie czy po okolicy może was oprowadzić Tomasso. Z uwag technicznych nie pomylcie Guido Berlucchi z Fratelli Berlucchi – ci drudzy to rodzina Guido, która ma swoją oddzielną produkcję. 

 

Jeżeli nie traficie wolnej daty u Guido, polecam także zastanowić się nad bardzo nowoczesnymi winnicami Bellavista (klik) i Ca’ del Bosco (klik). Oprócz świetnych bąbelków winnice stroją się w różnego rodzaju dzieła sztuki, prezentujące się pośród winorośli. Wygląda to spektakularnie. Miłośnikom La Scali w Mediolanie na pewno przypadnie do gustu fakt, że Bellavista niekiedy współpracuje z teatrem, stąd możecie u nich kupić przepięknie zapakowane butelki z wizerunkiem Opery. Moim osobistym poleceniem jest także tradycyjna winnica Mosnel (klik) i  Bersi Serlini (klik), do której wybrałam się kilka lat temu wraz z całą moją firmą. Mają świetną restaurację i genialną przestrzeń na większe imprezy (bo o winie to już nie wspomnę, tutaj jest przecież wszystko dobre!). Bawiłam się na parkiecie do białego rana i niesamowicie mile wspominam zaangażowanie i wielkie serce całej rodziny gospodarzy. 

Pozostałe, nieco mniejsze winnice we Franciacorta możecie sprawdzić również na stronie (klik). Warto popytać o ceny i formę degustacji. Niektórzy windują ceny i w zamian proponują degustację ze smutnymi grissini w tle. 

 

berlucchi degustacja wina bellavista degustacja wina

 

Dlaczego warto pamiętać o Franciacorta Festival?

Warto mieć na uwadze to wydarzenie, bowiem jest to świetna okazja do skorzystania z pikniku wśród winorośli. W ciągu roku niektóre winnice proponują takie opcje, ale w trakcie Franciacorta Festival (klik) możecie trafić na okazyjne ceny. Wydarzenie zwykle ma miejsce pod koniec września, gdy cały rejon przygotowuje się do tak zwanej vendemmii, czyli do zbiorów winogron przypadających właśnie we wrześniu i październiku. 

Wierzcie mi, że taki piknik jest cholernie romantyczny albo jak wolicie przyjedźcie też całą grupą. Wrześniowe słońce ogrzewa jeszcze ciepłymi promieniami, podczas gdy w powietrzu robi się rześko. Może i od początku pikniku do zachodu słońca to raptem 3 godziny, ale naprawdę warto przeżyć to na własnej skórze. Do wszystkich romantyków puszczam właśnie oczko.

View this post on Instagram

🇵🇱Zdjęcie w stylu: ,,No jużżż???!”. O tym cudownym, niedocenionym diamenciku zwanym #franciacorta w regionie Lombardii mało kto pamięta, a to wielka szkoda! Zanim jednak się rozkręcę i opowiem Wam o tym miejscu w szerszym wpisie, chodzi mi po głowie inny wywód, którym chciałam się podzielić. . Wróciłam ostatnio na pełnej pompie do mojej etatowej pracy, coby odgruzować biznes firmy po 👑, czytaj: z automatu zaczęłam zaniedbywać nowe wpisy. Wiecie to tak trochę jest, że materiału mam masę, zdjęcia zalegają, ludzie głodni nowych wieści, a czas leci nieubłaganie. . I potem załącza mi się to: powinnaś napisać, powinnaś coś wrzucić, powinnaś opublikować. POWINNAŚ DZIEWCZYNO! A tu jeszcze oprać, a tu jeszcze zrób jakieś wytworne danko, a tu zrób kilka przysiadów, bo to przecież dla zdrowia. Ej, kto to ogarnie? . Dzień ma tylko 24h z czego 1/3 to czas pracy, drugie tyle jak dobrze pójdzie przeznaczamy na sen. . I łapię się na tym, że przecież nikt nade mną nie stoi z biczem, tylko ja sama się nim poganiam! Wewnętrzny krytyk potrafi być naszym największym wrogiem i jak warto go w takich momentach uciszać! Jak warto po prostu zatrzymać się, przemówić sobie do rozsądku, poklepać się po ramieniu i powiedzieć sobie, że nie wszystko naraz, nie wszystko natychmiast. . Nie jesteśmy robotami. Jednocześnie nie ogarniemy dzieci, pracy, obowiązków domowych, treningów, fikuśnych obiadków. Nie wspominając o czasie na totalne nic-nie-robienie. . Jak uciszacie Waszego krytyka? Jak łapiecie Wasz codzienny balans? Wasz krytyk potrafi być paskudny, czy raczej już się zakumplowaliscie? _________________________ #psychologiapozytywna @ig_lombardia_ #iglombardy #winelover #winetasting #picnicparty #picnicfood #sundown #polskadziewczyna #pozytywnemyslenie #goodvibesonly #wloskiewakacje #wloskieklimaty #wloskiesmaki #winnica #lombardia #ochmilano #smilealways #kobietaniezalezna #kobietawpodrozy #kochamwino #vinoitaliano #vinofranciacorta #lovevines #białewino #ragazzapolacca #blogging #italiantrip #italianwinery

A post shared by Dominika M. | Mediolan (@ochmilano) on

franciacorta piknik slow wine

 

Gdzie jeść?

Franciacorta to świetne miejsce, które karmi prosto z krzaka. Serio. Zwykle jest tak, że agroturystyka, w której rezerwujecie stolik dysponuje (wiadomo!) własną produkcją wina, jak i serów, czy wędlin. Niektórzy uprawiają własne warzywa i owoce, a jeśli nie to wiele produktów użytych w daniach kupuje się od lokalnej serowni, czy rzeźnika. Po moich ostatnich wojażach miejsca, które zapadły mi w pamięć to z pewnością:

 

Put de fer 

Rewelacyjna kanapkownia. Puchate ciabatty możecie nadziewać różnymi regionalnymi składnikami. Wszystko co warzywem i owocem stoi pochodzi z ich ogródka, do którego możecie zajrzeć. Tak dla przykładu powiem wam, że  na deser, w zależności od sezonu serwuje się tu jeżyny z krzaka. Polecam przyjeżdżać nieco przed godziną 13 – macie pewność, że nie załapiecie się na wielką kolejkę, a jeśli się załapiecie, to wiedzcie, że jest tego warta!

 

Adres: Via Sole delle Alpi, Adro

 

La Fiorita

Świetna agroturystyka, produkująca własne wino. Genialna i bardzo domowa kuchnia. Nie popełniajcie gafy, tak jak my i nie pytajcie przypadkiem czy mają w karcie jakiegoś Guido Berlucchi! Waszym dzieciaczkom na pewno spodoba się fakt, że jest tu kilka gospodarnych zwierzaków.

la fiorita franciacorta

Adres: Via Maglio 10, Ome

 

La Madia

La Madia słynie z niekonwencjonalnej kuchni. Sami lokalsi chwalili nasz wybór. Zanim jednak udacie się do Madii polecam nie jeść absolutnie nic, bowiem na miejscu czeka na was wiele dobrego, no i trasa jest dość wymagająca. Może nie taka jak do Davida na Monte Argentario w Toskanii, ale generalnie ostrych zakrętów nie brakuje. Waszą tułaczkę wynagrodzi widok ze szczytu na różowe wieczorne niebo. Menu zmienia się według sezonu. Jednym słowem – cukinia smakuje cukinią, i to taką pulchną, zerwaną gdzieś nieopodal lokalu. Liczcie na ciekawe połączenia w stylu nouvelle cuisine, czyli kompilacji smaków z Brescii i kilku egzotycznych akcentów. Poznacie czym jest woda pomidorowa, przekonacie się jak troć smakuje w połączeniu z delikatnymi plastrami arbuza, czy też co ma kawałek wieprza do kremu z sałaty. Nie mówiąc już o deserach! Ten kokos ze zdjęcia wypełnia limonkowy środek i puchata kokosow0 – śmietankowy krem. Niebo! Mówię wam! Świetne miejsce na randkę lub rodzinny obiad, a wystrój i uprzejmość obsługi robi dodatkową robotę.

la madia franciacorta

 

Adres: Via Aquilini 5,  Brione

 

Agroturismo Dosso Badino

Choć jadłam we Franciacorta w kilku miejscach, to obiecałam sobie, że na tej liście znajdą się tylko najlepsze adresy. Dosso Badino oprócz wręcz zabawnie niskich cen, może poszczycić się pięknym bardzo rustykalnym dziedzińcem. Wśród tych wszystkich gospodarnych akcentów i donic z drzewami cytrynowymi zjecie naprawdę wybornie. Ciekawym daniem są tutaj róże przygotowywane z rodzaju ciasta naleśnikowego tudzież makaronowego z różnymi dodatkami. Kto jeszcze z was nie próbował polenty w regionie Lombardii, to właśnie w Dosso Badino ma do tego świetną okazję. Polecam spróbować ich soku ze świeżo wyciskanych jabłek.

 

Adres: Via Europa 53, Monticelli Brusati 

 

Co zobaczyć?

Dodam tylko żebyście się nie nastawiali na wielkie zwiedzanie miasteczek Franciacorta. Tutaj jest po prostu zielono, naturalnie, smacznie i bardzo chilloutowo. Możliwe, że natraficie na jakiś przyjemny kościółek, czy skwer, lecz nie jest to Como albo Mediolan. Mnie ze wszystkich prowincji najbardziej zachwyciło miasteczko Erbusco. Swoją drogą jest tutaj najwięcej winnic do wyboru. Fajnie jest się poprzechadzać po uliczkach i popatrzeć na okalające okolicę winne pola. Inną opcją może być wycieczka do Zakonu San Pietro in Lamosa, obok którego już bardzo blisko nad jedyne w swoim rodzaju Torbiere del Sebino. Nazywam je moimi włoskimi Mazurami, bo pomimo, że to bagnisty rezerwat, to swoją naturalistyczną stroną kojarzy mi się z naszymi polskimi klimatami.

jezioro iseo co warto zobaczyć

 

Gdzie zrobić zakupy?

Obiecywałam na moim Instagramie, że podzielę się kilkoma przydatnymi adresami, gdzie będziecie mogli zrobić zakupy we Franciacorta. Przywiezienie dobrego wina, czy oliwy to zawsze fajny suwenir z wakacji, no chyba że wolicie ciuchy to taki outlet we Franciacorta też znajdziecie (klik). W pierwszej kolejności warto zajrzeć do Cantine di Franciacorta (klik) – znajdziecie tu wina z całej okolicy, do tego świetne oliwy, czy likiery z regionu Lombardii. Drugim faworytem jest Cascina La Benedetta (klik) – pytajcie koniecznie o sery, bo to właśnie z miłości do serów żyje to miejsce! W Macelleria Pagani (klik) dostaniecie natomiast różne specjały z okolicy, a kawałki mięsa pochodzą z lokalnej hodowli. 

 

Gdzie nocować?

Wiecie, że jestem trochę frana, bo nie mam do tych okolic daleko i często zdarza się tak, że ucinam sobie nad Como, czy właśnie we Franciacorta jeden pełny dzień bez noclegu. Ostatnio, miejsce w którym miałam okazję spać było naprawdę bardzo przyjemne. Le Quattro Terre (klik) ugościły mnie ponadprzeciętnie dobrze. Z okna miałam widok na czarującą winnicę Berlucchi, a wieczorem przed kolacją zasiadłam w fotelu, wpatrując się w pola winorośli z kieliszkiem… no wiecie czego. Jeśli potrzebujecie stopu, to polecam wam to miejsce z czystym sumieniem.

 

franciacorta

 

I jak już dotarliśmy do końca tego jakże skrzętnie napisanego wpisu powiem wam jeszcze żarcik sytuacyjny, cobyście uniknęli kompromitacji niczym ja – blondyna.

 

[Sytuacja w Le Quattro Terre – aperitivo przed kolacją]

 

Schodzę po schodach, na obcasach, elegancko poprawiając włosy. Wzdycham, że jest pięknie i zaraz napiję się czegoś dobrego:

 

Kelner: [pytając o rodzaj wina] preferisce piu secco o dolce? (woli Pani bardziej wytrawne czy słodkie?)

Ja: [nie będąc pewna, czy dobrze usłyszałam] Prosecco? Ah prosecco, może być prosecco.

Kelner: [mrużąc oczy w totalnym niezrozumieniu mojej ignorancji] Jakie prosecco? FRANCIACORTA!

 

Ściskam was bąbelkowo,

Dominika

 

A teraz czas na Ciebie!

To jasny wpis i może się komuś przydać? Będzie mi miło, jeśli go udostępnisz!

 

You Might Also Like

No Comments

    Leave a Reply

    Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial
    error

    Uważasz, że to przydatne miejsce w sieci? Podziel się ;)