INFORMACJE PRAKTYCZNE MEDIOLAN ZWIEDZANIE - CO ROBIĆ?

15 sekretów Katedry Duomo w Mediolanie, o których na bank nie mieliście pojęcia!

duomo w mediolanie

Połączyłam kropki. Moją chęć podzielenia się z wami sekretami Katedry Duomo w Mediolanie z ostatnim, poruszającym koncertem Andrea Bocelli na pustym Piazza Duomo. Nie będę wam nawet mówić, jak bogata jest historia Mediolanu. Każde nowe odkrycie w tym mieście zawsze powoduje u mnie zjazd dolnej szczęki i rozpadu uzębienia. Zanim jednak będę odkrywać znaleziska po kawałku, najpierw pogadajmy o ślicznotce. Bo ślicznotka ma wiele zagwozdek i przecież kto jak nie cały świat leci do Mediolanu tylko po to żeby ją zobaczyć na własne oczy!

 

 

Nie będę wam tu pisać przynudzających elaboratów rodem z lekcji historii, z liceum. Jeżeli będziecie czuli niedosyt po moich opowieściach, to zawsze możecie zajrzeć do innych tematycznych źródeł. Żeby nie było, że was nie ostrzegałam – każda mediolańska zagadka goni drugą mediolańską zagadkę, co w konsekwencji prowadzi do tego, że spędzicie cały dzień nad książkami. Od jednej informacji do drugiej.  Sama nie jestem najlepsza w memoryzowaniu dat, ale za to ciekawostki i legendy chłonę jak gąbka. Dumo w Mediolanie ma takich sekretów z pierdyliard, dlatego zapnijcie pasy – będzie się działo!

 

 

1. Gotycki kościół z przytupem

Zacznijmy od instrukcji bazowych, które są równie ciekawe i warte uwagi. Może już wiecie, może nie, ale konstrukcja budowy Duomo przypada na 1386 rok. Jest to trzeci, największy kościół katolicki na świecie. Katedrę tworzy: 3400 rzeźb, 96 gargulców, tysiące płaskorzeźb oraz popiersi. Jej powierzchnia to 11 700 metrów kwadratowych. Mediolańskie Duomo to także jedyna gotycka katedra budowana przez prawie sześćset lat i prawdopodobnie jedyny monument, łączący w sobie zdarzenia z sześciu stuleci! Fasada kościoła została ukończona w 1813 roku, a ostatnie poprawki takie jak: figury z brązu i drzwi po prawej stronie od głównego wejścia przypadają na lata pięćdziesiąte XX wieku!

 

2. Bazylika Maria Nascente

Zastanawialiście się kiedyś nad znaczeniem słowa duomo? Określane były tak kiedyś kościoły znajdujące się na głównych miejskich placach. I fakt, to bardzo charakterystyczne zjawisko we Włoszech. Duomo to z łacińskiego domus, czyli po prostu dom (Casa di Dio = Dom Boży). Ale ja nie o tym. Duomo to nie tylko Duomo, a Basilica di Maria Nascente [Bazylika Matki, która się rodzi]. Musicie wiedzieć, że przed zbudowaniem Duomo na tym samym obszarze znajdowały się dwa kościoły: Santa Tecla (w plecach Duomo) oraz Bazylika Santa Maria Maggiore, która uległa zniszczeniu. Początkowo Santa Maria Maggiore miała zostać odbudowana i nazwana w ten sam sposób. Co ciekawe, książę Visconti (to dla niego budowano Duomo, możecie sobie o nim poczytać tutaj) spodziewał się w tym samym czasie potomka. Władca uznał, że z tej okazji lepiej zmienić nazwę na Maria Nascente. Już teraz wiecie, dlaczego na fasadzie Katedry widnieje napis Mariae Nascenti.

 

3. Chrzcielnica

Obok szczątków kościoła Świętej Tekli  widać bardzo dobrze pozostałości po obecnej tu kiedyś chrzcielnicy. Chrzcielnica pochodzi z 378 roku i według źródeł jest to najstarsza, udokumentowana na papierze chrzcielnica na świecie. Według tradycji, w noc wielkanocną chrzest przyjął tutaj Święty Augustyn. Jestem pewna, że słyszeliście o kościele Sant’Agostino – to właśnie jego patronem jest Święty Augustyn.

 

4. Magiczny kolor Duomo i jego sekrety

Marmur, z którego zostało zbudowane Duomo pochodzi z niewielkiego miasteczka Candoglia, położonego w Piemoncie nieopodal Jeziora Maggiore [Lago Maggiore]. Wiedzieliście, że ten marmur ma różowawy kolor? Pytam, bo na pierwszy rzut oka nie jest to takie oczywiste. Cała potęga wydobywania koloru Duomo tkwi w dobroczynności promieni słońca. Mówi się, że prawdziwy, różowawy kolor Duomo można zobaczyć podczas wiosennych wieczorów, kiedy niskie słonce uderza o fasadę Katedry. Ludzie z instagrama nie kłamią, gdy mówią, że najlepsze zdjęcia wychodzą około godziny 18, czyli w golden hour. I w przypadku Duomo sprawdza się idealnie. Gdy będziecie w mieście, koniecznie przed wyjściem na aperitivo zajrzyjcie na plac.

 

5. Duomo i UFO

Co ma wspólnego Duomo z UFO? A no ma dużo. I jest to zabawna historia. Wróćmy jeszcze na chwilę do tej anegdotki z marmurem, z Candoglii. Tak naprawdę ten różowawy marmur zorganizował książę Visconti, któremu bardzo zależało na wyjątkowości kościoła oraz sprawności postępujących prac nad całą konstrukcją. Jak na tamte czasy – a mówimy o XIV wieku – możliwości przewożenia towarów były ograniczone i wymagały wiele czasu. Z polecenia księcia Visconti, marmurowe bloki były transportowane za pośrednictwem Navigli [czyli kanałów], które docierały wtedy prawie pod samo Duomo, aż do via Laghetto. Zobaczcie sobie mapę Mediolanu – jest to praktycznie obok Piazza Duomo! Co więcej, Visconti zniósł podatek na dostarczany materiał przez co dla rozpoznania, każdy blok marmuru był oznaczany znakiem A.U.F. [Ad Usum Fabricae – to coś w stylu: Do Użytku Fabryki]. Tak zrodziło się określenie fare a ufo, czyli robienie czegoś za darmo [mangiare a ufo, comprare a ufo itd.]. Powiedzcie tak kiedyś do milanesi starszej daty – założę się, że będą wiedzieć o co chodzi.

 

6. Madonnina i jej siostry

Na górze jest i ona – gwiazda miasta. Czcigodna ze szczytu, lśniąca w błyszczącej koronie Madonina. Milanesi mają nawet o niej swoją pioseneczkę [O mia bela Madunina] śpiewaną w dialekcie. Kliknijcie w link i posłuchajcie. Ale o co chodzi z tą Madonną? Już wam mówię. Madonna ze szczytu Duomo to wyjątkowy symbol miasta, stacjonujący na najwyższej iglicy Katedry od 1774 roku. Pomysłodawcą umiejscowienia figury był Francesco Croce, który pewnego dnia zorganizował konkurs na skonstruowanie tejże. Ostatecznie po dziesięciu latach pracy, żelazny szkielet Madonny skonstruowało dwóch Giuseppe: Perego i Bini, natomiast nałożenie blaszek ze złotej miedzi to robota (nie byle jaka robota, bo blaszek jest około trzy tysiące dziewięćset!) Francesco Boni. Madonna waży prawie 1000 ton i mierzy 4,16 metry wysokości. Figura przez te wszystkie lata przeżyła wiele historycznych wydarzeń; pierwszą wojnę światową, burze, uderzenia piorunów i inne katastrofy na tle polityczno – atmosferycznym. Mimo przykrych doświadczeń pozostała na swoim miejscu, stale czuwając nad bezpieczeństwem miasta. Madonna po tych wszystkich latach przeszła restyling, a jej oryginalny szkielet, zniszczony od korozji możecie obejrzeć w Muzeum Duomo. Ale co z tymi siostrami? Przez lata swojej kariery, Madonna była najwyższym punktem miasta. Nieoficjalne rozporządzenia rządzącego wtedy Mussoliniego podtrzymywały tę zasadę i tak żaden nowy budynek nie mógł przewyższyć wysokością królowej. Tradycja utrzymała się do dzisiaj. Fakt, że w tej chwili, w Mediolanie znajdziecie dużo nowych wieżowców, ale spokojnie – milanesi znaleźli i na to rozwiązanie – na każdym nowym wieżowcu stoi kopia oryginalnej Madonny. W ten sposób, królowa wciąż jest tylko jedna.

 

7. Widok na Lombardię

Taras Duomo to obowiązkowy punkt programu. Myślę, że już dobrze o tym wiecie. Można wjechać na niego windą albo pieszo, pokonując ponad 200 stromych stopni. Swojego czasu milanesi wpadali na dach, aby uciec od zgiełku miasta i zażyć nieco kąpieli słonecznej. W tej chwili za siadanie na dachu dostaniecie zjebkę, więc po prostu tego nie róbcie. Gdy znajdziecie się na górze zwróćcie uwagę na widok rozpościerający się na Piazza Duomo. Możecie zauważyć wyraźną różnicę pomiędzy starą (patrząc na południe) a nową (północ) częścią miasta. Miejcie na uwadze, że przy dobrej pogodzie i czystym niebie możecie spokojnie zobaczyć zarys Alp, a nawet miasta Bergamo, Como oraz południowego lombardzkiego miasteczka Pawii! Dalibyście wiarę, że takie rzeczy? Lombardia jak na dłoni.

 

8. Zagadkowe rzeźby i iglice

Z tych najciekawszych i zagadkowych warto wiedzieć, że na tarasie możecie zobaczyć figury, które pasują jak pięść do nosa w stosunku do klimatu gotyckiego kościoła z XIV wieku. Chodzi o to, że jeśli dobrze się przyjrzycie to zobaczycie (fasada Katedry) rzeźby reprezentujące np. dyscypliny sportu – tenisa czy boksu. Jedną figurą jest Primo Carnera (włoski mistrz świata w wadze ciężkiej!). Są to figury bardziej nowoczesne, które powstały w latach trzydziestych XX wieku. Niektóre legendy głoszą, że wśród rzeźb można też spotkać twarz Mussoliniego, Napoleona, czy Garibaldiego. Kto ich tam wie – szukajcie! Na waszą uwagę zasługują również iglice. Najstarszą iglicą na Duomo jest ta, którą znajdziecie zaraz obok windy – guglia Carlina. Pozostałe, okalające Madonnę wypatrują różne kierunki świata. Tylko jedna z nich została skonstruowana w 1500 roku , pozostałe dopiero trzysta lat później. Wyobraźcie sobie, że kiedyś było możliwe wejście aż do samych stóp Madonny, teraz już nie ma takiej opcji.

 

9. Demoniczne gargulce i pewna legenda

Gdy mówię, że różnorodność figur na Duomo nie zna granic, to nie żartuję. Jednym z sekretów Duomo jest także obecność licznych, demonicznych gargulców. Spacerując po tarasie Duomo możecie ich sobie poszukać. Jest ich dokładnie dziewięćdziesiąt sześć sztuk. Legenda głosi, że pewnej zimowej nocy (1386 rok) Gian Galeazzo Visconti obudził pewien hałas i zapach siarki. U stóp księcia pojawił się demon, który zagroził zabranie duszy władcy do piekieł, jeśli ten natychmiast nie zleci konstrukcji postaci diabelnych na Katedrze Duomo. Diabły miały znaleźć się zaraz obok figur świętych. Nie muszę wam chyba mówić, co następnego dnia zrobił Visconti.

 

10. Duomo prekursorem amerykańskiego kultu

To chyba mój ulubiony punkt, bo jak okrutnie bawi mnie to wieczne przekomarzanie się Włochów z Francuzami i na odwrót. Jak już zrobicie sobie wszystkie selfie z Katedrą w tle, to podejdźcie bliżej głównych środkowych drzwi. Unieście wzrok ku górze, w kierunku balkonu i wypatrzcie figurę pewnej świętej, znajdującej się po lewej stronie. Czy przypadkiem już gdzieś, kiedyś jej nie widzieliście? Autorem figury jest Camillo Pacetti, który zrealizował rzeźbę w 1810 roku. Korona, uniesione prawe ramię, marszczona szata jest identyczna jak ta u wielkiej, amerykańskiej Statuy Wolności. Robimy krok w tył i zaglądamy na chwilę do historii wersji amerykańskiej. Statua Wolności z Nowego Jorku jest prezentem od Francuzów. Jej konstrukcją zajął się francuski architekt Bartholdi, natomiast realizacja amerykańskiej piękności miała miejsce 1886 rok. Dodajcie dwa plus jeden i w ostatecznym rozrachunku wyjdzie wam kto był pierwszy. Mówi się, że Bartholdi podpatrywał projekty Pacetti’ego. Niektórzy twierdzą, że francuski architekt inspirował się Kolosem Rodyjskim. Z resztą – kto ich tam wie. Jakby to powiedzieli Włosi: COPIONI!!

 

11. Meridiana

Cała masa sekretów Duomo w Mediolanie mieści się także wewnątrz Katedry. Weźmy taki zegar słoneczny, który znajdziecie zaraz po wejściu do środka kościoła. Kiedyś służył on mieszkańcom miasta do odróżniania godziny 12 w południe i nastawiania zegarków w domu. Dzisiaj na meridianie można odczytać między innymi pory roku i przypisane do miesięcy znaki zodiaku. Merdiana Duomo jest jedną z najbardziej dokładnych na świecie! Jeżeli dobrze się przypatrzycie, to zauważycie, że na posadzce brakuje znaku Koziorożca. W rzeczywistości astronomowie obliczyli, że z racji wysokiego sufitu w Katedrze niemożliwym jest żeby zegar zmieścił się w całości na posadzce. Mediolańska meridiana wraz ze znakiem Koziorożca kończy się na ścianie po prawej stornie. Najzabawniejszy jest fakt, że pomimo niestandardowej pozycji zegara, zimowe, słabe światło słoneczne jest zdecydowanie bardziej czytelne niż gdyby meridiana w całości znajdowała się na podłodze.

 

12. Gwóźdź starej daty

Podejdźcie do głównego ołtarza Katedry i spójrzcie w górę. Pod sufitem powinniście zauważyć formę na kształt krzyża z czerwonym, błyszczącym światłem. Wewnątrz krzyża znajduje się relikwia, która według źródeł przybyła do Mediolanu w IV wieku. Ta relikwia to gwóźdź pochodzący z ukrzyżowania Chrystusa. Jedne legendy głoszą, że mediolański biskup Ambriogio znalazł ten gwóźdź u pewnego kowala, który magicznie znalazł się w jego posiadaniu. Ponoć gwóźdź początkowo ukrywał Konstantyn Wielki w uździe swojego konia. Inni twierdzą, że był to prezent dla biskupa od cesarza Rzymu – Teodozjusza I Wielkiego.

 

13. Dwie Matki dla każdego

Wewnątrz Katedry warto zwrócić uwagę na dwa obrazy: Madonna dei sciori, czyli Madonna dei signori, która wysłuchiwała modlitw elit i bogatych mieszkańców miasta oraz Madonna delle rose – Matka Boska różana, do której modliła się biedota. Bogatą możecie znaleźć obok zakrystii w prawej nawie kościoła, natomiast biedną obok zakrystii po lewej stronie. Według legend do obrazu Madonna delle rose modliła się przez kilka dni pewna kobieta, prosząc o przeżycie dla swojego syna walczącego na wojnie. Kobieta przyniosła bukiet róż, który po zwiędnięciu zakwitł na nowo. Prośby zostały wysłuchane.

 

14. Organy

Na liście nie mogło nam zabraknąć organów. Miejcie na uwadze, że te które znajdują się w Duomo są największymi organami w całych Włoszech, natomiast w Europie pod względem wielkości i kompozycji zajmują drugie miejsce. Niesamowitym faktem jest to, że rury instrumentu potrafią sięgać od kilku centymetrów aż do dziewięciu metrów! Łącznie jest ich 15 800 sztuk!

 

15. Substancja antysmogowa

I tak na koniec jeszcze mała dygresja pro-ekologiczna. Na fasadzie Katedry została zaaplikowany impregnat – specjalna substancja, która chroni kościół przed zanieczyszczeniami ze środowiska.

katedra duomo mediolan

 

Ściskam czule,

Domnika

 

A teraz czas na Ciebie!

Uważasz ten wpis za ciekawy? Będzie mi miło jeśli podasz go dalej i udostępnisz ?

You Might Also Like

No Comments

    Leave a Reply

    Wordpress Social Share Plugin powered by Ultimatelysocial
    error

    Uważasz, że to przydatne miejsce w sieci? Podziel się ;)