LOMBARDIA PODRÓŻE MAŁE I DUŻE PRZEWODNIKI WŁOCHY

Valtellina – 6 rzeczy, które musisz zrobić jesienią we włoskiej dolinie

Valtellina jest jednym z miejsc na włoskiej mapie, do którego wręcz uwielbiam wracać. Po pierwsze nie mamy do siebie daleko, bowiem z Mediolanu do Sondrio to zaledwie 2 godziny drogi. Zarówno pociągiem, jak i autem. Po drugie jest tutaj po prostu sielsko, autentycznie i niesamowicie klimatycznie. A po trzecie to ja kocham wino. Valtellina i jej wino. Oj…czekajcie!

 

Zanim rozpłynę się na dobre, niczym polskie masło sprawdźcie 6 rzeczy, które musicie zrobić jesienią w tej włoskiej dolinie.

 

Jak wspomniałam – uwielbiam. W przeciwieństwie do wyczesanego i poukładanego włosko-austriacką ręką Tyrolu, Vatellina jest bardziej dzika. Kamienne chaty są zdecydowanie mniej wycyckane, a do tego wspaniale współgrają z górskim widokiem Alp. Liczne kapliczki i kościoły unoszące się na wzgórzach oraz kilometry tarasowych winnic zwyczajnie onieśmielają swoją urodą. Wszechobecny spokój i harmonia wprawia w nastój ZEN. Tu jest po prostu bosko! Wyraziłabym się, że nie jest to okolica tak bardzo turystyczna, choć oczywiście i przejezdni wpadają tutaj z okazji różnego rodzaju rozrywek.

 

W Valtellinie czas w pewnym momencie się zatrzymał. Moją pasją jest obserwacja starszych ludzi podążających wolnym krokiem wzdłuż spadzistych dróg. A tu przystaną, a tu zwrócą twarz ku słońcu z wiecznie wymalowanym uśmiechem na twarzy. Spokojnie i bez pośpiechu. W miasteczkach Valtelliny wszyscy znają się od dziecka, zatem wspólne aperitivo w porze przedobiadowej jest czynnością, jak najbardziej wskazaną. Wystarczy, że wpadniecie do centrum na główny plac jednego z miasteczek. No ale, ale. Już dość peplania, do konkretów.

 

 

 

Dlaczego warto przyjechać do Valtelliny jesienią i co tutaj robić?

Valtellinę przetestowałam pod kątem każdej pory roku i nie ukrywam, że moim absolutnym faworytem jest jesień. Jeśli traficie na słoneczny weekend we wrześniu, październiku, bądź listopadzie, to wierzcie, że trafiliście w dziesiąteczkę. Miałam ostatnio takie szczęście i ojejuśku, jak wyłam z radości. Alpy przeszyte czerwono-złotymi kolorami oraz ośnieżonymi, białymi szczytami są po prostu wyborne w tej prostej elegancji. Na drzewach rosną soczyście pomarańczowe owoce kaki, a w powietrzu unosi się cudny zapach wina. Ponadto, temperatura w Valtellinie jesienią jest idealna do różnych aktywności, a lokalna obfitująca w masło i ser kuchnia, wręcz prosi się o konsumpcje w chłodniejsze dni. Wielu mieszkańców z okolic potwierdza, że Valtellina jest najciekawsza i najpiękniejsza właśnie jesienią, no i ludzie ile tutaj wtedy dzieje!

 

 

 

1.Przetrzyj szlak jesiennych barw na Via dei Terrazzamenti 

Valtellina słynie przede wszystkim z wielu szlaków, tras rowerowych czy spacerowych. Via dei Terrazzamenti jest idealnym tego przykładem. Trasa pieszo-rowerowa, ciągnie się przez około 70 km od miejscowości Tirano przez Sondrio aż do Morbegno. To najlepszy sposób na podziwianie uroków Valtelliny, bowiem podczas całego szlaku macie okazję nacieszyć oko tarasowymi winnicami, tymi uroczymi kapliczkami, czy małym miasteczkami mijanymi po drodze. W trakcie spaceru lub wycieczki rowerowej możecie zatrzymać się na jednej z wielu stacji, które są świetnie zorganizowane. Znajdziecie na nich także wiele informacji odnośnie zabytków kulturalnych, no i przecież te widoki! Nie porwałam się na całą trasę, ale musicie wiedzieć, że niektóre odcinki są dość wymagające. Warto ubezpieczyć się w jakiś środek lokomocji tj. rower, szczególnie jeśli podróżujecie rodziną.

 

 

2.Zdegustuj wino w porze największych winiarskich imprez

Ja wiem, że wino to wy możecie przez cały rok. Przynajmniej ja mogę. Wino to dla mnie nie tylko płyn naszpikowany procentem, ale i cała kultura produkcji, zachwyt nad jego zapachem, czy kolorem. Jestem absolutną fanką tego trunku. Valtellina podbija serca wszystkich miłośników włoskiego wina właśnie jesienią. W okresie od września do listopada są tutaj organizowane liczne imprezy, wizyty w winnicach, pokazy czy degustacje. Morbegno in Cantina jest jedną z takich głośnych imprez, podczas której możecie wybrać winiarski szlak w najlepszych, premiowanych przez miasto winnicach. Oprócz tego warto śledzić Il Grappolo d’Oro di Chiuro – festival odbywający się w uroczym miasteczku Chiuro, czy Valtellina Wine Festival.

 

 

3. Wine Trail – weź udział w biegu dla największych pasjonatów wina

Jeżeli jesteście typem podróżnika, który lubi łączyć aktywności z poprzednik dwóch punktów, to Wine Trail jest zdecydowanie dla was z tym wyjątkiem, że wina w trakcie raczej sobie nie popijecie. Ale możecie na nie popatrzeć, bo właśnie Wine Trail jest biegiem na 42 km pośród tarasowych winnic Valtelliny. Możecie zredukować sobie maraton i np. podejść do 12,4 km lub 21 km dystansu. Ależ nie żartujcie, ja nie biegłam tylko kibicowałam obok mety na Piazza Garibaldi w Sondrio, jak kiedyś postanowię zamienić się miejscem i oddać kieliszek, to na pewno wam o tym napiszę. Raczej nie prędko.

 

 

4. Kup jabłka, ocet jabłkowy lub sok jabłkowy zgodnie z tradycją Valtelliny

Valtellina jest liderem w uprawie jabłek, w Lombardii. Tereny, na których rosną drzewa zajmują jakieś 1200 hektarów powierzchni, co w ostatecznym rozrachunku daje około 30 milionów kilogramów jabłek sprzedawanych rocznie w całej Europie. Z racji porządnych i bogatych w witaminy gleb, jabłka z Valtelliny są pierwszorzędnej jakości. Może i pochodzimy z kraju jabłek i cebuli, i dla Polaka taka rozrywka mogłaby być zbędna, to jednak z czystej ciekawości polecam wypróbować tę formę zwiedzania Valtelliny. Choćby w imię nauki i dla samej możliwości porównania, no i w końcu jesień to na włoskie jabłka sezon idealny. Najpopularniejszym rodzajem jabłek są: Golden Delicious i Stark Delicious, jabłka Gala, Morgenduft oraz Fuji. Włosi przyjeżdżający do Valtelliny w celach turystycznych zaopatrują się właśnie w worki z jabłkami, octem czy świeżo tłoczonym sokiem. Dla mnie taka opcja jest idealna, bo przecież sama nie mam dostępu do naszych polskich zbiorów. Z topowych lokalnych producentów bardzo polecam wam Agroturystykę Simonini.

 

 

5. Odwiedź jesienią miejscowość Teglio na pizzoccheri

W Valtellinie mamy dużo znajomych, dlatego zawsze ich pytam, które kąty najbardziej polecają. Zawsze interesowała mnie miejscowość Teglio, bowiem to właśnie tam narodziła się receptura na ukochany przeze mnie makaron z maki gryczanej – pizzoccheri, podawany z serem Casera DOP, ziemniakami i kapustą. Idealna opcja na wysoki cholesterol, polecam. Jeżeli chodzi o samo Teglio, to nie ma w tym miasteczku nic niezwykłego pod warunkiem, że nie odwiedzacie go jesienią. Głównie w październiku, w Teglio organizowana jest cała masa imprez i sagr zadedykowanych właśnie pizzoccheri. Warto śledzić facebook organizatorów Sapori d’autunno Teglio żeby zorientować się w datach.

 

 

6. Pobuszuj w kuchennych rewolucjach Valtelliny i poznaj kulturalną stronę regionu na festiwalu Mostra del Bitto

Wracamy jeszcze na chwilę do Morbegno na darmowy festiwal Mostra del Bito, na którym możecie dowiedzieć się nieco o kuchni regionu: produkcji serów i win, miodu, pizzoccheri oraz. Podczas Mostra del Bitto będziecie mieć okazję spotkania różnych szefów kuchni i podpatrzenia ich w akcji, w trakcie show cooking.

 

 

7. Idź na te wszystkie jesienne sagry!

Jesienią w Valtellinie jest tego tyle, że już mnie bolą palce na klawiaturze, na samą myśl. Sagry oczywiście dedykowane są jedzeniu i tak mamy: Di de la Bresaola, sagry dedykowane bohaterom takim, jak jabłka i winogrona oraz wiele innych. Sagra chleba, sagra pizzoccheri, wielki stół pizzoccheri rozstawiany w miejscowości Bormio, jesienne smaki Valtelliny. Obojętnie przez jakie miasteczko nie przejeżdżacie po prostu rozglądajcie się za informacjami, które bardzo często rozwieszane są w widocznych miejscach przy drodze. A jeśli nie potrzebujecie tych wszystkich atrakcji to najlepiej, gdy zostaniecie w agroturystyce La Pedruscia.

 

valtellina włochy północne

 

Bawcie się jesiennie,

Dominika

 

A teraz czas na Ciebie!

To wszystko, co czytasz jest dla Ciebie i z myślą o Tobie!  Spodobało się? Zostaw po sobie ślad:

– w komentarzu, tu na blogu,

– udostępniając i komentując na Facebook’u
Ponadto, spotkasz mnie także na Instagramie, a do bezpośredniego kontaktu zapraszam Cię przez mail: ochmilano@gmail.com

You Might Also Like

No Comments

    Leave a Reply