+MAPA DOBREJ KUCHNI WŁOSKIEJ JEDZENIE - CO I GDZIE JEŚĆ? MEDIOLAN

22 adresy gdzie zjeść dobrze w Mediolanie – pasta, ryby, mięso i inne topy kuchni włoskiej

Początkowo chciałam się porwać na 30 adresów, gdzie dobrze zjecie w Mediolanie, ale po czasie stwierdziłam, że te 22 miejsca to jest mój absolutny top i nie ma co się rozwlekać. Chyba, że chcecie pozostałe kuchnie świata – ja wiem, że nie chcecie. Będąc w Mediolanie aż Was swędzi na myśl o kuchni włoskiej. Zgadłam?

 

 

Jadłam w tych miejscach jakieś 1672389 razy, do niektórych zaglądam przynajmniej raz w miesiącu, a gdy odwiedzają mnie znajomi zawsze zabieram ich do kilku z nich. Najpierw pytam na co mają ochotę, a później tylko zamykam oczy i na chybił trafił jadę palcem po liście. Będę nieskromna i przyznam, że większość chce wrócić w to samo miejsce następnego dnia.

 

Medio ma okrutnie bogatą ofertę gastro. Niektóre knajpy uchodzą wręcz za historyczne i czasem naprawdę ciężko o stolik, dlatego uprzedzam Was żebyście wzięli pod uwagę włoską tradycje jadania na mieście i rezerwowali stolik tam, gdzie to konieczne. Zwłaszcza jeżeli wybieracie się na kolacje. Tam, gdzie było to możliwe dodałam link do menu restauracji (w nazwie), zatem kilkajcie bez obaw.

 

PASTA

 

Volemose Bene – już przestałam liczyć ile zjadłam u nich porcji makaronu, choć i tak nie pobiję Alberto, który wpada do Volemose Bene prawie codziennie. W czasie pausa pranzo, czyli między godziną 13:00 a 14:30 możecie zapomnieć o wolnym stoliku. Zajrzyjcie tu lepiej na kolację i koniecznie rezerwujcie. Moim zdaniem robią najlepszą pastę w mieście, a stół ugina się od ciężaru porcji. Zjecie wspaniałą carbonarę, bucatini a’Matriciana, cacio pepe. Co tam chcecie. Właściciele to Rzymianie, dlatego w karcie oprócz kultowych pozycji znajdziecie też całą batalię kuchni romańskiej. Dziewczyny, mówię Wam to w najlepszych intencjach – nie zamawiajcie sałatek, bo po pierwsze są okropne (kiedyś chciałam być u nich fit i pożałowałam), a po drugie w tej iście rzymskiej atmosferze nie pasuje nic tak dobrze, jak porcja carbonary. I koniecznie czerwone wino domu.

Adres: Via della Moscova 25, Mediolan

 

 

Le Striatelle  – poczciwe i dobre Le Striatelle znajdują się w dzielnicy Naviglii. Lubię to miejsce ze względu na duży wybór różnego rodzaju makaronu i w rzeczy samej makaron jest u nich robiony na świeżo. W menu znajdziecie pastę prawie z każdego regionu Włoch. Dawno u nich nie byłam, ale do dziś pamiętam smak gnocchów z ricotty. Niesamowicie świeże podawane z pomidorkami z pieca i bazylią. Oprócz makaronu mają całkiem przyjemną kartę przystawek, w tym burraty, prosciutto i kilku popisowych dań mięsno-warzywnych.

Adres: Via Vigevano 11, Mediolan

 

 

Pasta fresca da Giovanni – miejsce w sam raz na obiad, ale spieszcie się bo jest otwarte tylko 3 godziny dziennie. Całkiem blisko stąd do Ostatniej Wieczerzy Da Vinci’ego i kościoła Santa Maria Delle Grazie. Giovanni specjalizuje się wyłącznie w makaronie robionym na świeżo, jak zresztą sama nazwa wskazuje. Bar jest maleńki, ale za to makaron wyśmienity. Danie zamieniają się ze względu na porę roku i menu nigdy nie jest stałe (przynajmniej z tego, co mi wiadomo). Możecie zamówić jeden typ pasty albo mix kilku w zależności od nastroju. Pycha!

Adres: Piazza Giovine Italia, Mediolan

 

 

 

MIĘSO

 

Joe Cipolla – mój idol wśród mięsnych wojaży. Wciąż pozostajemy w klimacie Naviglii. Lokal ostatnio przeniósł się na inną ulicę, ale gwarantuję Wam, że mięsożercy niezmiennie pozostaną zadowoleni. Wchodząc do restauracji na chwilę przenosimy się na Sycylię, w klimacie Chłopców z ferajny. Zjecie tutaj obłędne argentyński steki. Mięso jest naprawdę wysokiej jakości i fantastycznie rozpływa się w ustach. Nie zapomnijcie o ich frytkach, są wyjątkowe. Idealnie cienkie, o odpowiedniej długości i wspaniałej chrupkości. Takich frytek nigdy i nigdzie nie jadłam. Ktoś powie, że co ma wspólnego włoska kuchnia ze stekiem? W zasadzie to ma dużo. Nie od dziś wiemy, że mięsiwo we Włoszech zajmuje jedno z pierwszych miejsc na salonach. Dokładnie tak, już wyprzedzam Wasze domysły – u Joe zjedzie genialną toskańską fiorentinę.

Adres: Via Casale 4/B, Mediolan

 

 

EL Porteno – Panowie, jeżeli zamierzacie zabrać Wasze damy w wyjątkowe miejsce to podsuwam Wam tę bajkę. Dopiero przy pisaniu tego wpisu odkryłam, że El Porteno ma swoje trzy siedziby w Mediolanie. Ja akurat odwiedziłam Arenę i z ręką na sercu potwierdzam Wam, że zarówno na talerzu, jak i w otoczeniu jest po prostu cudownie i chyba najładniej. Wejście, wystrój i jakość kuchni zwyczajnie zwala z nóg. Jest drogo i ekskluzywnie. Piszę od razu żeby nie było zaskoczeń. Gdybym miała tam chodzić na obiadki w tygodniu to pewnie pod koniec miesiąca musiałabym żreć tynk ze ściany, dlatego traktujcie to jako restaurację na naprawdę wyjątkowy wieczór, charakterny i z pazurem. Przyprawiony porządną dawką argentyńskiej pasji.

Adres: Viale Elvezia 4, Mediolan

 

 

Bottegone Cossa – to łup Alberto. Zabrał mnie tutaj kiedyś w jeden wieczór, w celu znalezienia czegoś wyjątkowego również i dla Was. I tak już zostaliśmy. To jest świetny przykład dobrego jedzenia i zabawy w jednym. Za dnia to zwykły rzeźnik, u którego normalnie możecie kupić mięso wieczorem natomiast, rzeźnik zamienia się w osterię z grillem. Z lodówki wybieracie mięso, na które macie ochotę do tego butelkę wina z winiarki i ewentualnie dodatki. Możecie zapytać co polecają danego dnia. Koniecznie musicie spróbować szaszłyków.

Adres: Via Pietro Borsieri 25, Mediolan

 

 

Il Testone – pomimo, że to sieć to polecam ją z czystym sumieniem. Testone pochodzi z Umbrii i jak poszukacie artykułu gdzie dobrze zjeść w Umbrii, to na liście znajdziecie między innymi to miejsce. Jest smacznie, obficie i – to rzadkość w Mediolanie – tanio, zwłaszcza jeżeli mówimy o knajpie umieszczonej bliżej centrum miasta. Uczciwe porcje dobrego mięsa, torta al testo i kilka specjałów z umbryjskiej ziemi. Idealne miejsce na małą przerwę na obiad.

Adres: Via Vigevano 3, Mediolan

 

 

 

SZYBKI LUNCH LUB NA KAŻDĄ OKAZJĘ

 

Taberna San Tomaso – uwielbiam. Zawsze, gdy obijam się w okolicach Via Dante to do nich zaglądam. Sama nie mogłam uwierzyć, że znalazłam taką perełkę w samym sercu miasta, wśród turystycznej i niskiej jakości papy. San Tomaso jest po prostu stołówką, karmiącą wszystkich milanesi w porze lunchu, dlatego ostrożnie około godziny 13:00. Lokal ma świetny klimat nieco staromodny, ale serio uwielbiam jeść przy tych masywnych drewnianych stołach, wśród ludzi w garniturach. Menu zmienia się codziennie, ale jeżeli wolicie możecie wybrać też kartę. Mają wszystko. Mięsa, makarony, zupy, kilka sałatek i fantastycznie przyjemną obsługę. Wystarczy ulokować się przy długim barze z tacą i wybrać z listy to, na co ma się ochotę. Self-service.

Adres: Via S. Tomaso 5, Mediolan

 

 

El Barbapedana – fajny lokal blisko domu handlowego Coin, niedaleko przystanku metra Porta Genova. Menu zmienia się w zależności od pory roku (to jest generalnie ważny aspekt dobrych restauracji we Włoszech). Znajdziecie tutaj również kilka popisowych dań typowej kuchni milanese. Obiad serwują do 14:00!

Adres: Corso Cristoforo Colombo 7, Mediolan

 

 

All’Officina Caffé e Cucina – dobre miejsce dla tych, którzy chcą popracować trochę przy komputerze. Bar funkcjonuje tylko w tygodniu i faktycznie obsługuje wyłącznie klientelę z sąsiadujących biurowców. Maja pyszne kanapki i fajne dania w bardziej nowoczesnym wydaniu. Nieopodal znajduje się druga promująca się kanapkownia De Santis – jadłam te mikroskopijne bułeczki przerostu treści nad formą. Wolę zdecydowanie bardziej Officinę.

Adres: Via San Nicolao 10, Mediolan

 

 

Globe – mają świetny taras widokowy. Szczerzę przyznam, że bardziej dla kuchni chadzam tam dla świętego spokoju i fajnego widoku na całą panoramę miasta, ale to wcale nie oznacza, że kuchnia nie daje rady. Wręcz przeciwnie. Karta jest bardzo bogata w ryby, tatary i różnego rodzaju dania mączne. Wszystko pięknie podane z wysokim wyczuciem estetyki. Wieczorami w Globie organizują również aperitivo. Kto ma parcie na wieczór na jednym z dachów miasta to dobrze trafił.

Adres: Dom handlowy Coin, Piazza Cinque Giornate 1, Mediolan

 

 

Cibario – niesamowicie pocieszne miejsce dla tych, którzy kochają jeść na trawie. Maleńki bar położony nieopodal parku i Bosco Verticale. Stworzony właśnie w imię idei jedzeniea na świeżym powietrzu. Dania są od razu pudełkowane i gotowe do zabrania ze sobą. Świetna jakość produktu i duży wybór.

Adres: Via Federico Confalonieri 11, Mediolan

 

 

Bar Magenta – na tej liście oczywiście nie mogło zabraknąć Baru Magenta. Po pierwsze to jeden z najstarszych barów w mieście, po drugie tutaj jest po prostu dobrze, no i uwielbiam ten staromodny klimat wewnątrz. Całe Corso Magenta zresztą jest pełne niespodzianek. Pierwsze, drugie dania, piadiny, kanapki. Jest w czym wybierać. Nie byłam tam nigdy na śniadaniu, więc jeżeli zamierzacie się wybrać to dajcie znać jak było.

Adres: Via Giosue Carducci 13, Mediolan

 

 

Latteria Davenia – w kobietach moc i moc tę czuć w daniach, jakie serwuje ta knajpa. Bar w zasadzie. Dzisiaj właśnie tego szukamy na rynku gastro – prawdziwej domowej kuchni i autentycznych smaków. Latterię obsługuję grupka starszych pań pomalowanych w stylu lat 80′ ubranych w nienagannie kolorowe fartuchy. Z dań kipi miłość i apulijska energia. Bez zbędnych dekoracji i starannych upięć mięsa na talerzu zjecie tutaj po prostu po domowemu. Smacznie i tanio.

Adres:  Via Tortona 26, Mediolan

 

 

Trippa – olśnienie tego miasta. Na pytanie dlaczego nie chcą otworzyć drugiej filii odpowiedzieli, że po prostu tego nie ogarną. Z jednej strony to i dobrze, bo poniekąd nie jestem fanką sieci. Jakoś tak bardziej wierzę w pojedyncze restauracje chociaż oczywiście zdarzają się wyjątki. Ostatnio dostałam się tutaj jakimś cudem, rezerwując stolik na dwa miesiące wcześniej (!). Do Trippy chadzam nieco rzadziej, ale gdy już uda mi się wyrwać przynajmniej dwa krzesła i stół to jest to święto lasu i prawdziwa gastronomiczna podróż. W Trippie nie istnieje menu, bo kompozycja dań opiera się wyłącznie na porze roku i dostępnych w tym czasie produktach. Produkt jest bardzo wysokiej jakości, każdy ściągnięty z innego regionu Włoch od najlepszych dostawców. Lubię u nich odważne połączenia na talerzu, jak np. risotto z nutką gorzkiej czekolady albo jajko z dodatkiem trufla i kremu z karczochów. Wierzcie mi, jeśli lubicie kombinować w kuchni, w Trippie bardzo ciężko jest się zdecydować – wszystko brzmi wybornie.

Adres: Via Giorgio Vasari 1, Mediolan

 

 

C’era una volta una piada – piadina jest dobra na każdą okazję. Gdy muszę zjeść coś w locie z braku czasu, co jest zarazem proste i pyszne, to celuję właśnie w piadinę. W Mediolanie ostatnio jest jakieś mega boom na piadinerie, które wyrastają niczym grzyby po deszczu. Jest kilka takich sieciówek, które próbują opanować rynek, ale ja jestem wierna tylko tym trzem miejscom z sieci C’era una volta una piada. Po pierwsze składniki, po drugie staranność wykonania, po trzecie nie jest to taka wielka masówa, jak te bliżej centrum miasta.

Adres: Piazza S. Gioachimo 5, Viale Coni Zugna 37, Via Raffaello Sanzio 29, Mediolan

 

 

Sciatt à Porter – kuchnia Valtelliny to jest moja druga miłość zaraz po fritto misto czy tatarze rybnym. Niech mnie Madonna z Duomo przełoży przez kolano, ale serio ta kuchnia smakuje mi bardziej niż kuchnia milanese. A my ciągle jesteśmy w Lombardii i jak miło, że ten region jest tak bardzo różnorodny. Nie polecam Wam robić tego latem, bo możecie przepłacić Wasze zamiary na uderzenia gorąca i ciężkość przez resztę dnia. Wysoki cholesterol po tej kuchni i tak macie już w pakiecie przez cały rok. Kuchnia Valtelliny opiera się głównie na mące gryczanej, nieocenionej ilości masła i ciągnącego się sera. Zamawiajcie, jak leci – sciatt, pizzoccheri, taroz, bresaolę, nie zapominając oczywiście o kawałku ciasta na deser.

Adres: Viale Monte Grappa 18, Mediolan

 

 

Prime One Seven Burger Bar – kuchnia włoska nie musi być stricte tradycyjna, opierać się tylko na podstawowych składnikach i połączeniach. Lubię sobie ubarwiać, a Was nie mam zamiaru zmuszać tylko do jedzenia pasty – swoją drogą macie w tym wpisie dość pokaźną różnorodność. Ta burgerownia to idealne rozwiązanie, gdy nie umiem się zdecydować, a jak wiadomo burger to zawsze dobre wyjście. Dobry burger. Nie byłoby w tym miejscu nie nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że oni ten biznes prowadzą z głową i wysoką starannością. Od kuchni, przez serwis i lokal sam w sobie. Utrzymują się na rynku już kilka dobrych lat. Serwują porządne, cudne i smakowite burgery w wydaniu ITALIAN. Jest burrata (dla mnie wszystko może być zrobione z tego sera), musztarda ze świeżych borówek, liście gorzkawego cime di rapa, bakłażany z patelni z serem provola, świeże figi, burgery z prawdziwkami, fajne pesto i wiele innych dodatków, które sprawiają, że te burgery są po prostu jedyne w swoim rodzaju.

Adres: Corso Garibaldi 118, Mediolan

 

 

Maison bretonne – wiem, że czuć tu bardziej wpływy Francji niż Włoch, ale jak kiedyś opublikowałam zdjęcie, to bardzo chcieliście poznać ten adres. To jest prze-genialne. Niech sobie będzie francuskie, bowiem le galette pochodzą z Bretanii, ale daję Wam słowo, że włoskie dodatki zostały nienaruszone. Coś w tym jest, że mąka gryczana uzależnia. Tak jak i te naleśniki – wychodzą z niej cudowne. Chrupiące, niesamowicie smaczne. Idealna opcja na słone śniadanie, koniecznie z rozpływającym się wewnątrz jajkiem i prosciutto cotto. Zobaczcie sami menu. Do tego obowiązkowo kubeczek cydru i już możecie ruszać na podbój miasta.

Adres: Via Procaccini 69, Mediolan

 

 

 

RYBA

 

Pescetto – nasz związek to już historia. Miłość, której nikt i nic nie rozdzieli, choćby mi zapłacili. Do Pescetto chodzę przynajmniej raz w miesiącu. Przez te kilka lat miałam okazję zobaczyć ich ewolucję. Ojejuśku ten ich tatar rybny śni mi się czasem po nocach. Jest tak idealnie wygnieciony, doprawiony. Po prostu pyszny. Nie muszę się zaraz rozsiadać na wielką kolację z winem, wystarczy mi do szczęścia ten tatar i może kilka szaszłyków z krewetek, ah no i trochę fritto misto. Chłopaki mają naprawdę kozacką rybę i wie o tym całe miasto. Najlepiej iść tam około godziny 20:00 kiedy kolejka jeszcze znajduje się wewnątrz lokalu. O Pescetto pisałam nawet oddzielny post, dlatego po więcej info jak to działa zajrzyjcie tutaj.

Adres: Via Alessandro Volta 9, Mediolan

 

 

Pescaria – reprezentuje zupełnie inny styl kuchni niż Pescetto, choć sposób zamawiania przy rybnym barze i samoobsługa jest bardzo zbliżony do koncepcji weteranów. Kto lubuje się w rybnych burgerach jest w dobrym punkcie. Możecie pokusić się również o tak zwane cruditè, czyli surową rybę albo makaron lub rybę z patelni. Ja jednak wolę u nich burgery. Chłopaki świetnie łączą smaki włoskich dodatków burraty, pomidorów, pesto, warzyw i innych z rybną odyseją w postaci tuńczyka, ośmiorniczy czy boskich krewetek. Nie przypuszczałam, że taki mix smaków w jednym może smakować tak dobrze. Do ziemniaczanych chipsów polecam zamówić domowy majonez pod warunkiem, że nie będzie dochodziło do zbliżeń przez resztę wieczoru – jest nieco ostry. Swoją droga to samo miejsce znajdziecie w Polignano a Mare w Apulii, o której pisałam tutaj.

Adres: Via Solari 12, Mediolan lub Via Bonnet 5, Mediolan (ja zawsze chadzam na Via Bonnet)

 

 

Il Marinaio – nie macie prawa stąd wyjść bez spróbowania spaghetti alle vongole e bottarga albo risotto, albo jakiegokolwiek innego dania, które łączy makaron z rybą. Na start polecam Wam gorąco wziąć przynajmniej jedną przystawkę na pół i zamiast tym razem skupiać się na tatarze idźcie w surowe całe rybki. Bardzo fajnym rozwiązaniem jest rybny mix podawany na gigantycznym platerze jeżeli jesteście tutaj całą grupą. Drugim plusem tej restauracji jest fakt, że kuchnia jest całkowicie przeszklona i aż naprawdę miło popatrzeć, jak kucharze uwijają się w podskokach utrzymując kompletne opanowanie w kuchni. Pyszności.

Adres: Via Guglielmo Pepe 12, Mediolan

 

Wybaczcie jakość zdjęć, ale to były lata temu, gdy robiłam zdjęcia kalkulatorem. Niektórych knajp (dań) nawet nie jestem w stanie uwiecznić na zdjęciu, bo wieczorem panują w lokalu ciemności egipskie. Dam Wam chociaż namiastkę:

 

restauracje mediolan pizzoccheri mediolan

Smacznego,

Dominika

 

Może Wam się przydać:

 

 

A teraz czas na Ciebie!

 

To wszystko, co czytasz jest dla Ciebie i z myślą o Tobie!  Spodobało się? Zostaw po sobie ślad:

– w komentarzu, tu na blogu,

– udostępniając i komentując na Facebook’u

Ponadto, spotkasz mnie także na Instagramie, a do bezpośredniego kontaktu zapraszam Cię przez mail: ochmilano@gmail.com

You Might Also Like

No Comments

    Leave a Reply