ZWIEDZANIE

Gdzie na shopping w Mediolanie? Przewodnik praktyczny

Kobiecie na emigracji chyba najbardziej sen z powiek spędza fakt, że ojczyste serwisy piękności nagle ograniczają się tylko do telefonicznej wymiany okazjonalnych życzeń. W kraju miało się te sprawdzone usługi, które zadowalały na 100%, a na emigracji? Jedna wielka niewiadoma. Do dziś nie odważyłam się na cięcie u mediolańskiego fryzjera. Gdy tylko znam daty kiedy wpadnę do Polski, to umawiam wizyty u moich sprawdzonych ludzi. Te same odczucia miałam z ciuchami. W takim wielkim mieście jak Mediolan, gdzie ja mam teraz chodzić na zakupy?

 

Bo początkowo, w tym chaotycznym ambarasie, w centrum miasta nawet kupienie zwykłych dżinsów narastało do problemów rangi państwowej. Jak już coś mi się podobało, to nigdy nie mogłam znaleźć rozmiaru. Tam, na Duomo panuje prawo dżungli – sztuki w chodliwych rozmiarach idą w pierwszych dniach nowej kolekcji. Nie wspominając już o kolejkach do szatni, do kasy czy o tych biednych chłopach poskładanych na sklepowych schodach w oczekiwaniu na zdezorientowaną wybrankę serca. Teraz już wiem, że do centrum na zakupy to nigdy w życiu.

Z jednej strony ten chory konsumpcjonizm odbijający się echem w każdym zakątku Mediolanu nauczył mnie optymalizować zakupy – kupuję porządnie, ale rzadziej i tylko to, co naprawdę uważam za godne uwagi i potrzeby. Katuję też sieciówki, nie mówię, że nie. Ale gdy mam wybór to sięgam po mniej znane włoskie marki. Lubię targi vintage na których moje srocze oko wypatruje głównie akcesoriów albo po prostu stawiam na tu in łan i jadę do outletu poza miasto.

W Mediolanie, w zasadzie cały rok można kupować. Ba! Shopping to tutaj dyscyplina sportu albo jak kto woli sposób na życie. Trochę straszne, ale prawdziwe. Pracuję w handlu od prawie 10 lat, tyle że w nieco innym sektorze i wiem, że niektóre wyprzedaże to niezły pic na wodę.

Weźmy taki Black Friday, który zwykle przypada na 3 piątek listopada i taki z niego friday, że trwa do niedzieli następnego tygodnia. -30% na bluzeczki w kolorze sraczki, a marynarki tylko w rozmiarze XXXXL. Tak naprawdę handlowcy najpierw sprzedają, a potem ubolewają, że przez Czarny Piątek obroty w grudniu, redukują się o połowę i jak tu teraz robić budżety wykazujące przyrost w stosunku do zeszłego roku? Naprawdę nie ma co się napalać na czarno-piątkowe zakupy w Medio.

 

Już bez pitolenia, powiem wprost, że najlepszym okresem na robienie zakupów w Mediolanie jest początek roku albo dla większej precyzji przełom stycznia i lutego.

Na początku roku to wiadomo. Dajmy wygłodniałym bestiom pierwszą porcję strawy, a potem wybierajmy ostatki, bo ponoć od tego jest się młodym i gładkim. Nigdy nie rzucam się na pierwszy ogień (to może odbić się również na zdrowiu i życiu – serio!) idę sobie w trzecim lub czwartym tygodniu stycznia (albo później) i często natrafiam na wyższy rabat. Bo nagle z -30% zrobiło się -50%. Warto po prostu poczekać, a wybór i tak zawsze będzie trudny przy takiej ilości wzorów, kolorów i fasonów. Ta sama reguła dotyczy wyprzedaży letnich w okresie lipiec/sierpień. Wychodzę z założenia, że kupowanie 20-stej sukienki na wakacje totalnie mija się z celem, bo potem i tak zapitalam w tych samych spodenkach przez 6 dni, a wieczorem zamiast być sexy w nowej kiecce, wolę założyć coś miękkiego, co nie wpija mi się w skórę spaloną słońcem. Ale to już decyzje indywidualne.

 

To gdzie na ten shopping?

Postanowiłam zrobić tę listę w najbardziej praktyczny sposób jak się da. Podzieliłam ją na: dzielnice, sieciówki warte uwagi, outlety, secondhandy i targi vintage. Wybór należy do Was. Nie podaję list cenowych, bo to każdego indywidualna sprawa. To jest subiektywna propozycja. Piszę, gdzie warto powęszyć, bo a nóż widelec można trafić na łakomy kąsek lub całe stadko łakomych kąsków. Nie gwarantuję, że wejdziecie do jednego butiku i wymienicie od razu całą szafę albo, że to będzie najbardziej udany shopping w waszym życiu. Shopping to shopping – trzeba intensywnie szukać.

 

Dzielnice na shopping w Mediolanie

Zacznę od może nieco mniej błyskotliwej części tej listy, bo ktoś może pomyśleć – a po co mi wiedzieć, gdzie znajduje się setny H&M? To fakt, ale może ktoś ma ochotę na shopping w Mediolanie właśnie w sieciówkach dostępnych na całym świecie? Jeżeli wybierać mniejsze zło (czyli nie jechać do centrum), to polecam uderzyć na Corso Buenos Aires lub Corso Vercelli. Są to dzielnice mniej zatłoczone (jeżeli można je tak nazwać). Szczególnie na Corso Vercelli milanesi uwielbiają robić zakupy.

Inną opcją jest uwielbiane przeze mnie Corso di Porta Ticinese. Najlepiej to zrobić sobie taki trip: od Via Torino aż do Corso di Porta Ticinese. Po drodze można natrafić na kilka przyjemnych sklepów, a na samym Corso di Porta Ticinese roi się od alternatywny sklepów, niecodziennych fatałaszków i butów, mniej znanych marek.

Jeżeli szukacie czegoś oryginalnego to warto pofatygować się na długie Corso Garibaldi. Wystartować od przystanku metra Moscova i ruszyć w kierunku dzielnicy Brera, zahaczając przy okazji o Via Solferino.

 

Ten, kto odwiedza Mediolan bardziej dla zwiedzania niż na zakup może połączyć przyjemne z pożytecznym – spacer po mieście i przy okazji zakup kilku ciekawych fatałaszków.

 

Sieciówki godne uwagi

Żadna ze mnie fashion blogger, ale kilka razy wylądowałam w sieci sklepów Matia’s (niby to outlet niby nie) i nie ukrywam, że jakąś przyjemną markę w dobrej cenie można tam znaleźć. Matia’s skupia kolekcje z poprzednich sezonów wielu znanych domów mody. Minus jest taki (i chyba wspólny dla wszystkich), że nie zawsze znajdziemy rozmiar. Trzeba szukać i przewracać, nie ma zmiłuj. Rozrzut cenowy jest tu różny od kurtek D&G za 1200€ do butów od Ralpha Laurena za 60€. Z dobrze zaopatrzonych polecam ten przy Corso Magenta, Piazza Mirabello i Corso Venezia.

 

Z dużych sieci sklepów skupiających wiele brandów, w okresie styczeń/luty na pewno warty uwagi jest dom handlowy Coin. Oprócz perfumerii i wyposażenia domu, część z odzieżą jest naprawdę imponująca. Szczególnie część męska nie próżnuje. Panowie ubiorą się od A do Z. Gigantyczny Coin mieście się na Piazza V Giornate. Polecam wjechać sobie na obiad na ostatnie piętro do Globe’a. Ze szczytu budynku świetnie widać panoramę miasta i przy okazji ceny nie zabijają.

 

Secondhand’y i targi vintage

Takich akcji jak targi w Mediolanie jest dużo. Oprócz tych, o których pisałam tutaj w każdą trzecią niedzielę miesiąca warto wybrać się na via Fiori Chiari, aby zobaczyć artystyczne targi vintage. Targi w dzielnicy Brera organizowane są przez cały rok za wyjątkiem sierpnia.

zakupy mediolan

Z innych ciekawszych, to na pewno  Eastmarket, o którym szerzej pisałam tutaj (tak wiem, zdjęcia wyglądają jakbym robiła je kalkulatorem, ale to był jeden z pierwszych wpisów na blogu).  To wydarzenie z dość dużym poklaskiem i swoim specyficznym stylem. Kto lubi klimat alternatywno-hipsterski to będzie mu jak w niebie.

View this post on Instagram

For our 4th Birthday, we wanna talk about people who joined us from the very beginning becoming iconic projects of East Market. Today we present you @dannyruvintage 🚀🚀🚀 #4yearstogether ❤️ . EAST MARKET 4th BIRTHDAY EDITION! 🎂🎈 SAVE THE DATE: Sunday, NOVEMBER 25th from h.10 to h.21 📍VIA MECENATE 84 🚀 HAPPY BIRTHDAY EAST MARKET! 🎁 #4yearstogether ❤️ Tag your pics @eastmarketmilano #eastmarketmilano 📸📸📸 • Vintage- furniture- vinyl-sneakers- collectables- oddities- private collections- design, bikes and much more! 🚀🚀🚀🚀 FOOD MARKET by @eastmarketdiner & more! YOU CAN EAT ALL DAY LONG! 🌭🍤🍺🍗🍔 POWERED BY BROOKLYN BREWERY 🍺 AND APEROL SPRITZ 🍹 FREE ENTRY 🚀 👉🏻EVERYTHING OLD IS NEW AGAIN! • • #eastmarket #eastmarketmilano #milano #milan #sunday #fleamarket #market #food #foodmarket #vintage #sneakers #limitededition #toys #furniture #industrial #location #brooklynbrewery #curiosities #flea #secondhand #collectables #freeentry #vinyl #swap #bestmarketintown #everythingoldisnewagain

A post shared by East Market {Milano} (@eastmarketmilano) on

Merry Go Round to moje nowe odkrycie. W styczniu, rabaty osiągają tutaj połowę ceny z metki, a bez tego rzecz jasna nie ma podnietki. Sklepy w całym mieście są dokładnie dwa i byłabym kłamczuchą, gdybym powiedziała Wam, że przy okazji nie warto tu zajrzeć. Sztuki są pojedyncze i naprawdę ciekawe. Merry ma świetne, oryginalne płaszcze i kurtki. Kto lubi coś niebanalnego polecam moim polskim sercem. Zobaczcie sobie ich profil na Instagramie.

 

Humana Vintage jest nie tylko secondhandem, ale i genialnym projektem na skalę europejską, który zajmuje się wspieraniem krajów Południa tj. Afryki. Ubrania zbierane są z ok. 5.000 kontenerów w 48 prowincjach Italii, a pieniądze ze sprzedaży odzieży przekazywane są na konto Organizacji Humana. Co ciekawe, sklepów w całej Italii jest zaledwie 6. Kto lubi buszować po secondhandach i sklepach vintage u Humany może dopaść ciekawe, niepowtarzalne sztuki. Aż mi gały wypadły z wrażenia, gdy poszłam przekonać się na własnej skórze jaki proponują asortyment za naprawdę śmieszne pieniądze.

View this post on Instagram

⭐️NEW COLLECTION DAY⭐️

A post shared by HUMANA Vintage Milano (@humanavintagemilano) on

 

Outlety

Z outletami problem jest taki, że na drugie mają: tynk ze ściany przez resztę miesiąca. Do każdego wygodniej dojechać autem i zagwarantować sobie dużo przestrzeni w bagażniku – po co to chyba wie każdy. Kto jest nastawiony na wydanie oszczędności życia albo totalną wymianę garderoby to dobrze trafił. W Outlet Vicolungo i Serravalle Designer Outlet znajduje się pierdyliard brandów w dobrych outeltowych cenach. Dodając do tego postświąteczny rabacik gwarantuję mokrość pewnych części ciała. A tak serio, to kto stawia na konkret i lubi mieć wszystko w jednym miejscu to outlety są w tym wypadku najwygodniejszą alternatywą. Odnośnie dojazdu i dostępnych marek odsyłam do linków:

Vicolungo – dostępne marki, dojazd autem – godziny otwarcia i adres

Serravalle – mapa dojazdu auto/pociąg lub flixbus, patrz SERVIZIO NAVETTA, dostępne marki.

 

A w razie czego, to zawsze jest ZARA.

Owocnego shoppingu,

Dominika

 

A teraz czas na Ciebie!

To wszystko, co czytasz jest dla Ciebie i z myślą o Tobie!  Spodobało się? Zostaw po sobie ślad:

– w komentarzu, tu na blogu,

– udostępniając i komentując na Facebook’u
Ponadto, spotkasz mnie także na Instagramie, a do bezpośredniego kontaktu zapraszam Cię przez mail: ochmilano@gmail.com

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

You Might Also Like

No Comments

    Leave a Reply