KNAJPY I RESTAURACJE

Gdzie zjeść najmodniejsze śniadanie w Mediolanie? – 7 świetnych miejscówek

Ostatnio posty o Mediolanie zastąpiły włoskie wojaże, dlatego postanowiłam, że czas to zmienić, bo dostaję od Was dużo pytań o różne miejsca, gdzie, co i jak. Jako, że ma to być najlepszy przewodnik po Medio po polsku, nie mogło zabraknąć w nim listy z najmodniejszymi śniadaniami w mieście. Gotowa na atak ślinotoku?

 

Barów z dobrą kawą i rogalami w Mediolanie jest wiele, dlatego początkowo nie było to łatwe zadanie. W tym wypadku, starałam się wybrać te miejsca, które oprócz dobrych śniadań wyróżniają się na tle zwykłych przydrożnych lokali np. niebanalną lokalizacją albo po prostu najbardziej czekoladowymi briosches! Nie chcę, żeby to była zwykła kawa. Śniadanie w Medio ma nakręcić Cię dobrze na cały dzień i sprawić, że po prostu poczujesz klimat tego miasta.

 

1.Pasticceria Marchesi – Galeria Vittorio Emanuele, wejście obok biblioteki Feltrinelli po przepięknych zielonych schodach,

Marchesi’ego wrzucam na pierwszy ruszt, bo zabrałam tam już kilka osób na przyjemną filiżankę kawy i reakcje zawsze były te same: WOW! Marchesi jest obowiązkową pozycją do zaliczenia i wcale nie dlatego, że pieką tam najlepsze briosches w mieście. Lokalizacja tego miejsca po prostu zachwyca. Kto by pogardził śniadaniem z widokiem na Galerię Vittorio Emanuele, w samej Galerii Vittorio Emanuele? Wydawałoby się, że kawa w otoczeniu witryn Prady i Louisa Vuitton’a jest zarezerwowana dla elity albo przynajmniej dla tych, którzy lubią wydawać pieniądze. A jednak! Na śniadanie u Marchesi’ego nie musisz wydawać majątku pod warunkiem, że zjesz je na stojąco pod półokrągłym oknem z widokiem na Galerię. Kawę w Marchesim serwują wyborną, z lekką pianką, natomiast briosches są po prostu uczciwe. Wskazówka: zrobiłam test różnych smaków i te, które polecam to zdecydowanie opcja z kremem. Czekolady trochę tu oszczędzają, ale za taką miejscówkę chyba możemy wybaczyć?

marchesi mediolan

2. Pavè – Via Felice Casati 27,

Zasada w Pavè jest prosta. Przychodzisz tutaj około godziny 9:30 rano albo i wcześniej, no chyba, że lubisz stać w kolejkach (znając Polaka – nie wydaje mi się). Lokal odniósł duży sukces, pomimo tego, że znajduje się w nieco obskurnym miejscu, bo w okolicach Dworca Głównego (Stazione Centrale). W Pavè jadłam jedyne w swoim rodzaju briosches z malinami i do tego ciastka, na których myśl dostaje jeszcze sporego ślinotoku. Młodzi właściciele zatrudnili tutaj fajną ekipę, a wszystkie słodycze są pieczone na bieżąco. Polecam gorąco ciastka z białą czekoladą i hibiskusem – mają tak dobrze wymierzoną porcję cukru, że do obiadu będzie Cię rozpierać energia. W Pavè cenię sobie możliwość pracy przy komputerze, w godzinach popołudniowych możesz zostać tutaj z laptopem tak długo, jak zechcesz.

pave mediolan

3. Bar Meraviglia – Via Vincenzo Capelli 2,

Jeżeli uważasz, że w życiu nie można znaleźć się w dwóch miejscach jednocześnie to ja gwarantuję, że jesteś w błędzie! W Barze Meraviglia dzieje się magia, bo w mgnieniu oka z Mediolanu możesz bardzo szybko wylądować na Sycylii! Albo raczej w tym wypadku, na Sycylii w mediolańskim – designerskim wydaniu. Są pomarańcza, jest ricotta i cytryny oraz powiew świeżej futurystycznej sztuki artystycznej w postaci niebanalnych stoliczków, małego ogródka i ściennych, pomarańczowych kreacji. Na śniadanie koniecznie spróbuj briosches nadziewane ricottą. Po pierwsze są gigantyczne, po drugie są po prostu pyszne, bardzo sycylijskie!

4. Macha Cafè – Viale Francesco Crispi,

To, co w Medio mnie najbardziej cieszy, to fakt, że panuje tutaj różnorodność lokali, natomiast kuchnia włoska oprócz wersji standard przyjmuje także postać fusion. I taka jest właśnie Macha Cafè, którą rozsławiła blogerka Chiara Ferragni. Machę umieściłam na liście nie przez pryzmat popularności, ale raczej dlatego, że menu Machy będzie idealną opcją dla wszystkich vege- i bezglutenolubnych. Bazą tiramisù czy innych włoskich ciast, kaw i koktajli jest japońska herbata matcha. Wychodzę z założenia, że w życiu trzeba próbować różnych rzeczy, dlatego czemu by nie napić się zielonego cappuccino? Jeżeli zielona kawa nie przekonuje Cię na tyle, by za nią płacić w Italii, zamów tiramisù  w słoiku albo kawałek zdrowego ciasta! Dodać mogę tylko tyle, że oprócz wymyślnych śniadań Macha w środku jest naprawdę uroczym lokalem!

5. Panarello – Via della Moscova 52,

Panarello nie ma w sobie nic ze stylowości, ale za to przychodzą tam wszyscy, bardzo stylowi ludzie, którzy pracują i mieszkają w okolicach metra Moscova. Dlaczego Panarello znalazło się na liście? Po pierwsze mam do tego miejsca ogromny sentyment i jadam w nim częściej niż kilka razy w miesiącu, a po drugie i najważniejsze Panarello zafunduje Ci takie briosches z czekoladą, że jeszcze długo później będziesz zastanawiać się jak oni to robią, żeby do rogala średniej wielkości napchać taką ilość czekolady. I to płynnej czekolady, która przy każdym kęsie agresywnie próbuje wydostać się na zewnątrz, lądując albo na talerzyku, albo na Twoim nowym płaszczu. Będziesz piać z zachwytu!

 

6.Crazy Cat Café – Via Napo Torriani, 5

Już kiedyś pisałam, że Mediolan to bardzo pomysłowe miasto? I za tę pomysłowość chyba najbardziej sobie je cenię zwłaszcza, że powstają takie miejsca jak Crazy Cat Café, które może z klimatem italian standard nie ma wiele wspólnego, ale gwarantuje, że kawę parzą tutaj świetną i robią pyszne, domowe, mokre ciasta.  Nie byłoby w tej knajpie nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że mieszka w niej 9 puchatych kocich kulek, które aktywnie towarzyszą podczas Twojego pobytu. Pomysł na lokale ze zwierzakami z roku na rok rozprzestrzenia się po całej Italii, ale to Crazy Cat Café było pierwsze na liście (właściciele przywieźli ten pomysł z Japonii). Kocia terapia bardzo odpręża od samego rana i to, co cenie sobie w tym miejscu to panujący tu spokój i stan zen. Zamów kocią kawę, zabierz ze sobą książkę i poczuj klimat kreatywnego Medio.

7.Farage Cioccolato a Milano- Via Brera, 5

Pod szczęśliwą 7 wylądowało Farage. Nie wiem dokładnie co oznacza Farage, czy Włosi ściągnęli tę nazwę od Francuzów albo po prostu zabawili się w słowotwórstwo, ale to czego jestem pewna to fakt, że podają tu genialną kawę i gorącą czekoladę. Co więcej kawiarenka mieści się w mojej ukochanej dzielnicy Brera, która jest wręcz mediolańskim obowiązkiem w planie zwiedzania miasta! W Farage nie serwują jajecznicy i parówek ani nawet włoskich rogali, ale wyroby czekoladowe i ciastka są tutaj na naprawdę wysokim poziomie. Lokal przy tym jest bardzo cukierkowy i babski, dlatego zamiast pchać się w tłumy na Piazza Duomo, utnij sobie przerwę na kawę w kameralnym Farage.

 

Smacznego,

 

Dominika

 

A teraz czas na Ciebie!

To wszystko, co czytasz jest dla Ciebie i z myślą o Tobie!  Spodobało się? Zostaw po sobie ślad:

– w komentarzu, tu na blogu,

– udostępniając i komentując na Facebook’u
Ponadto, spotkasz mnie także na Instagramie, a do bezpośredniego kontaktu zapraszam Cię przez mail: ochmilano@gmail.com

 

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

You Might Also Like