PODRÓŻE MAŁE I DUŻE

Rafting w Dolinie Aosty – nie róbcie tego w domu

dolina aosty

W Dolinie Aosty byłam kilka razy i pewnie nie raz jeszcze odwiedzę ten region. Uwielbiam klimat gór. Gnając szybką trasą zwalniam, z okien samochodu węszę obornik i obserwuję pasące się zwierzaki. Ludzie pracującą sobie spokojnie, a to przy snopach siana, a to przy dojrzewających w słońcu winogronach. Nic tylko uciekać z miasta!

 

A co powiesz na widok Mont Blanc, rwącą rzekę, kilka (dużo) chlapnięć zimnej wody, fajną ekipę na jednym pontonie i chilijskiego przewodnika? Sprawdź czy rafting w Dolinie Aosty jest dla Ciebie!

 

Po ostatnim próżnowaniu w Sestri Levante, w Ligurii przyszedł czas aby ruszyć się i nazwać lato aktywnym. Sporty w grupach to najlepsza okazja do integracji, poznania nowych, ciekawy ludzi i najważniejsze – socjalizacji! Dolina Aosty jest pełna atrakcji (a najlepiej wie o tym Agnieszka!); zapierających dech w piersiach widoków, pysznego jedzenia oraz całej masy sportów wodnych, powietrznych, wspinaczek lub relaksujących zajęć z yogi. Totem Adventure potrafi zorganizować wiele z ich. Centrum jest naprawdę na wysokim poziomie, a team tworzą ludzie z charakterem i wielką pasją. Zakręceni na punkcie natury i aktywnego spędzania czasu zdecydowaliśmy się na rafting rzeką Dora Baltea – najtrudniejszą trasę w całej Europie.

Jak dojechać?

Przygodę można zacząć w godzinach porannych lub popołudniowych. Wybraliśmy opcję popołudniową, ze względu na 2,5-godzinną drogę, którą trzeba pokonać jadąc samochodem z Mediolanu.

Jeżeli nie przemieszczasz się własnym czterokołowcem, inną możliwością jest dojazd do miejscowości Pre’ Saint Didier (2 minuty pieszo od TA) lub Courmayeur (10 minut pieszo do TA) autobusem, odjeżdżającym ze stacji metra Lampugnano (linia M1). Dojazd nieco nam się wtedy wydłuża, ale jeżeli planujesz zatrzymać się w Dolinie Aosty na ciut dłużej (a warto na pewno!), to dodatkowa godzina na trasie nie powinna być uciążliwa. Wszystkie informacje na temat biletów, cen, trasy, godzin wyjazdów znajdziesz tutaj.

 

Trasę mamy, a jak przygotować się do raftingu?

Wymaganiom sprosta każdy, bo naszą jedyną inicjatywą jest zabranie termicznej lub bawełnianej (koniecznie, żadnego plastiku!) koszulki z długim rękawem. Cały potrzebny sprzęt: pianki, buty, kurtki, kapoki, kaski załatwia Totem Adventure.

Przede wszystkim przed samym skokiem do rzeki nie objadaj się. Obok centrum znajduje się bar, który serwuje fajne kanapki z lokalnymi produktami, sałatki i przepyszne figi z prosciutto crudo! Spokojnie, nadludzkich sił przybędzie od adrenaliny. Później sobie pofolgujesz.

Dla kogo jest rafting?

Rafting mogą uprawiać dzieci od wieku 7 lat. Zmienia się tylko poziom trudności spływu. Najważniejsze to nie bać się wody i nie wpadać w panikę, a najprościej mówiąc umieć pływać.

Przygotowanie

Chłopaki z Totem Adventure przygotują cię do każdej sytuacji. Przed samym wejściem do wody w grupach 6-osobowych przećwiczycie poruszanie się w pontonie, wiosłowanie i komendy. Naprawdę nie musisz mieć krzepy Chodakowskiej, chociaż wiosłowanie świetnie spala boczki! Rachetta – chilijski przewodnik, przeszkoli cię również z tego, jak zachować zimną krew, gdy wylądujesz w nurcie rwącej rzeki, błagając o ratunek, z nadzieją, że wyjdziesz z tego cało. Wciąż cię zachęcam?

Gdy wpadnę do wody, to co wtedy?

Totem Adventure na początku musi załatwić wszystkie formalności, dlatego dostaniesz do podpisania dokument mówiący o tym, że wszystko dzieje się na twoją odpowiedzialność. Oni mają rączki tutaj. Dodatkowo możesz wykupić kartę ubezpieczeniową (3,50EUR/os.) w razie, gdyby coś ci się stało. Szczerze? Byłam jedyną babą w 12-osobowej grupie i wiesz co? Nigdzie nie wpadniesz, chyba że sama się rzucisz, bo masz ochotę poczuć się jak Meryl Streep w ,,Dzikiej rzece”. Ponton i sama ty jesteś tak zabezpieczona, że potrzeba tsunami, aby ruszyć 7-osobową grupę, ważącą ponad 500kg. Nie kupują żadnej karty (wydaj te 3,50 na gelato), wyluzuj i oddaj się przygodzie!

Spływ, którą trasę wybrać?

Trasy w nurcie rzeki Dora Baltea są dokładnie 4. Rafting express jest idealny dla rodzin z dzieciakami – rzeka porywa na początku, przez co przećwiczone wcześniej komendy mają zastosowanie również w praktyce. Dalsza trasa staje się spokojna, a woda przyjmuje postać lustra. To najlepsza okazja do podziwiania widoków i skoków do zimnej wody (ok. 3-5°C) w przypadku, gdyby wciąż było ci mało. Trasa numer 1 i 2 (rafting fontine + rafting karma) wymaga od nas większej pracy i wysiłku, wiosłowania, chowania w pontonie i obierania właściwego kierunku, bo woda lubi tu znosić. Trzecia trasa (rafting must) zależy bardzo od pogody, a raczej humoru wody. Wysoki poziom rzeki uniemożliwia, przepłynięcie trawersu od A-Z, a tym samym skraca czas zabawy. Chodzi o to, że zamiast starować z wyższych partii gór trzeba zejść znacznie niżej, tam gdzie woda osiąga właściwą głębokość. W takiej sytuacji najlepiej dowiedzieć się na miejscu, skąd startuje trzeci szlak. Dopłacić zawsze można później w gotówce. Może akurat trafisz na dobry dzień rzeki i wykorzystasz szał trzeciego toru w 100%.

Który rafting wybrać? Możesz zdecydować się na wszystkie 3 trasy naraz, dwie pierwsze, albo tylko opcję familijną. Sami z Albim wybraliśmy opcję ,,rafting karmai było naprawdę spoko. Swoją drogą to nie tylko takie sobie płynięcie rzeką i chlapanie wodą. To również przenoszenie się z miejsca na miejsce, dźwiganie pontonu na barkach, podchodzenie i schodzenie z nim po pagórkach. Gwarantuje ci, że w połowie imprezy poczujesz lekkie zmęczenie i co najważniejsze głód!

rafting dolina aosty

rafting dolina aosty

Po połowie dnia spędzonego w lodowatej wodzie nic tak dobrze nie robi jak gorący prysznic, spacer po Pre’ Saint Didier Courmayeur, kawałku porządnej focacci z oliwkami, lodach z widokiem na Mont Blanc. Proszę o jeszcze, a najlepiej dajcie mi numer do sprzedawcy domków letniskowych.

Na zachętę zobacz sobie jeszcze kawałek miasta i spróbuj zaprzeczyć, że na emeryturę (chyba, że nie jesteś typowym mieszczuchem) w takim otoczeniu nie masz ochoty:

pre saint dider

courmayeur

 

Dominika

 

A teraz czas na Ciebie!
Wolisz leniuchować czy aktywnie spędzać wakacje? A może masz swoje ulubione letnie sporty?
Podziel się!
 
 

To wszystko, co czytasz jest dla Ciebie i z myślą o Tobie, dlatego daj znać żeby wskazać mi kierunek czy jest to dla Ciebie wartościowe. Zostaw po sobie ślad:

– w komentarzu, tu na blogu,

– udostępniając i komentując na Facebook’u
Ponadto, spotkasz mnie także na Instagramie, a do bezpośredniego kontaktu zapraszam Cię przez mail: ochmilano@gmail.com

 

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

You Might Also Like