MEDIOLAN ZWIEDZANIE - CO ROBIĆ?

21 rzeczy, które powinieneś zrobić będąc w Mediolanie

Wielokrotnie słyszę, że w Mediolanie nie ma NIC ciekawego oprócz  Katedry Duomo i ulicy shoppingowej zaraz obok. W pierwszej chwili tak właśnie może się wydawać, bo ja też tak myślałam! Jeżeli mogę uprzyjemnić Tobie wizytę, to zrobię to z wielką chęcią, dlatego zobacz jak można tu spędzić fajnie czas.

 

1.Wejdź na Katedrę Duomo

Choć wszystkim ten punkt może wydawać się oczywisty – zupełnie jak wejście na Kopułę Brunelleschi’ego we Florencji ,to wierzcie mi- naprawdę warto. Z Katedry rozciąga się świetny widok na całe miasto no i to jedyna okazja, aby obejrzeć historyczne mury Duomo z takiego bliska.

Aby uniknąć morderczych kolejek zataczających kręgi na Piazza Duomo, gorąco polecam wykonać krok naprzód i zakupić bilety online. Opcji na stronie jest kilka – można wjechać windą lub po schodach. Dostępne jest wejście do samej Katedry czy do Muzeum Duomo. Komu bardzo się spieszy może również skorzystać z opcji FAST TRACK.

 

2.Poszukaj świni

Nie lubię zajeżdżać podręcznikowymi informacjami, bo od tego jest Wikipedia, ale historia ,,Skąd Mediolan wziął swoją nazwę?” jest sympatyczna. Wiedzieliście o tym, że nazwa stolicy mody pochodzi od wielkiej, włochatej świni?

Historia mówi, że to przepowiednia prawie 2600 lat temu nakazała Galom budować miasto w miejscu, gdzie znajdą wielką lochę. Po latach poszukiwań trafiła im się sztuka, co to w połowie (medio- ) była owłosiona (lanum- [w tł. wełna]) i właśnie od jej dziwnej pokrywy powstała nazwa Mediolan. Maciora niepozostała miastu obojętna, dlatego na jednym z łuków Palazzo della Ragione, mieszczącym się obok Piazza Duomo zajęła swoje honorowe miejsce. Szukajcie, a znajdziecie!

 

3.Wypij kawę w kawiarni Marchesi

Pamiętam jaka byłam podniecona, jak odkryłam tę miejscówkę. Niepozorne wejście obok księgarni Feltrinelli w Galerii Vittorio Emanuele, po kręconych, marmurowych schodach w kolorze butelkowej zieleni, zabrało mnie na jedną z bardziej efektownych kaw. Efektownych bowiem u Marchesi’ego oprócz eleganckiego baru z okien rozpościera się genialny widok na całą Galerię VE. Bardzo lubię klimat tego miejsca, elegancką obsługę i wytworne filiżanki do kawy.

Pod warunkiem, że nie zajmuje się miejsca w wygodnym fotelu, ceny kawy są tutaj w standardzie. W przeciwnym razie nie dziwcie się, że kelner przyniesie Wam do stolika zawyżony rachunek. Siadanie i obsługa w kawowych barach (głównie w centrum miasta) ma swoją cenę.

 
 
Adres: Galeria Vittorio Emanuele (wejście obok księgarni Feltrinelli).
 

4.Obróć się na byczych jądrach

Jak tylko zobaczycie w Galerii VM grupę ludzi skupiającą się w jednym miejscu to wiedzcie, że chodzi o obrót na byczych jądrach przynoszący szczęście. To taka turystyczna atrakcja, ale jak już jesteście i lubicie klimaty legend to warto wiedzieć. To tak trochę jak z rzucaniem monet do fontanny – chociaż raz trzeba się obrócić.

 

5.Idź na spacer po Via Paolo Sarpi

Mediolańskie Chinatown, o którym pisałam w jednym moim artykule jest ważnym elementem w życiu przeciętnego milanese. W niedzielne popołudnia najlepiej widać tutaj asymilacje Włoch z Chinami. Włosi chętnie odwiedzają Chinatown, aby zrobić tanie zakupy w chińskich sklepikach z ciuchami, perukami, butami i sztucznymi rzęsami. A w porze obiadu natomiast, gdzieś tak w połowie ulicy Paolo Sarpi, ustawia się długa kolejka do Raviolerii Sarpi po orgazmiczny chlebek MO z wieprzowiną za zawrotne 4ojro. Tak, to jest aluzja żeby wbić się do kolejki i koniecznie spróbować tego szarlatana.

 

6.Zajrzyj do AA przy kanale Navigli

W skrócie AA, w rozwinięciu – Atelier Artystów. Przy kanale Navigli, zaraz obok klubu jazzowego znajduje się przejście do sekretnego Atelier, do którego naprawdę mało kto zagląda. A szkoda, bo klimat podwórza zachwyca. Kto zna się trochę na rysunku to fajna okazja żeby pogadać sobie z artystami, a ci którzy się nie znają mogą znaleźć za grosze m.in. fajne zdjęcia starego Mediolanu do powieszenia w domu na ścianie. Zawsze jakaś alternatywa do lodówkowego magnesu.

Adres: Alzaia Naviglio Grande, 44,
 

7.Sprawdź jak się mają flamingi na Via Cappuccini

Przy Via Cappuccini (lubię tę nazwę) stoi Villa, największa spośród wszystkich. Z gigantyczną czarną bramą, osłonięta egzotyczną roślinnością i czymś jeszcze – całym stadkiem uroczych, różowych flamingów brodzących w domowej sadzawce. Szczyt arogancji w centrum miasta? Powiedzmy, że przy takiej ilości m2 właścicielowi wolno wiele. A ja dodam tylko, że w tym mieście już niewiele mnie dziwi. Swoją drogą warto zrobić sobie rundę w tej okolicy miasta – niektóre wille robią wrażenie.

8.Zjedz panzerotto u Luiniego

Pamiętam moje pierwsze panzerotto od Luiniego z mozzarellą i pomidorem, które jadłam na schodach Duomo i zapijałam dobrze schłodzoną colą. Luini to już klasyk, a najlepiej wiedzą o tym ludzie, którzy pracują w centrum miasta. Gdyby nie długie kolejki, każdy na pewno chętnie zakotwiczyłby na panzerotto w porze lunchu. U Luini’ego robota wre przez cały rok 6/7, a piekarnia jest pełna o każdej porze dnia. Choć mediolańskie panzerotto odbiega wielkością i przede wszystkim ceną o tradycyjnej wersji z południowo-centralnych Włoch, to i tak Luini zawsze będzie numerem jeden w mieście.

Adres: Via Santa Radegonda, 16

 

9.Odwiedź akwarium

Akwarium to taki rodzaj miłego schronienia od miejskiego upału i rozrywka dla maluchów (mają darmowy wstęp, dorośli – 5EUR). Rybki pochodzą z różnych włoskich regionów, a po drugiej kto nie lubi oglądać rybek?

Adres: Viale G. B. Gadio, 2
 

10.Zrób przerwę w Parco Sempione

Odwiedzając Medio w porze wiosennej musisz poczuć ten miejski luz i rozsiąść się na trawie/ławce/barze/pod drzewem w Parco Sempione. Obowiązek czy nie, ale tylko wtedy masz szansę zobaczyć mieszkańców miasta wygrzewających blade, biurowe łydki w pierwszych promieniach słońca, cieszących się faktem, że przynajmniej jest park, gdy morza zabrakło. To jest bardzo milanese.

11.Potarguj się na targowisku staroci

Ostatnia niedziela miesiąca to targi staroci na Navigli – moment w którym możesz kupić coś czadowego, znaleźć jakąś perełkę albo totalny bubel. Znajdziesz tu dosłownie wszystko- futra ciotki Gusy, meble, torebki, okulary, obrazy, rzeźby i wiele innych! Ja nie kupuję, patrzę i
podziwiam i myślę sobie jak miło, że starocie nigdy nie wychodzą z mody, a przy tym zastanawia mnie czy są jeszcze amatorzy chińskiej porcelany? Jeżeli już na coś się skusisz, nie daj sobie wcisnąć pierwszej ceny, potarguj się trochę, włoscy sprzedawcy to uwielbiają!

 

 

12.Przysiądź się do ,,Ostatniej Wieczerzy” Leonarda

O ,,Ostatnią Wieczerzę” Leonarda naprawdę sporo mnie pytacie. Zaktualizowałam się nieco w temacie i oprócz rzetelnej strony, na której kupicie wejście za ludzką kwotę (klikając opcję ACQUISTA) można też spróbować, udając się bezpośrednio na Piazza Santa Maria delle Grazie. Często jest tak, że wejście jest dostępne pomimo tego, że na stronie wolne są tylko 2 dni w miesiącu. Warto się przejść i dowiedzieć.

 
Adres: Piazza di Santa Maria delle Grazie
 

13. Odkryj zakamarki Corso Magenta

Kto mnie śledzi na fejsbuniu wie, że każdą środę dedykuje sciurze, w dialekcie milanese – starszej, eleganckiej pani. Choć Mediolan roi się od takich babeczek, to na Corso Magenta jest ich chyba najwięcej. Swoją drogą to jedna z moich ulubionych dzielnic zaraz po Brera. Tak przy okazji, pukam się po głowie, że jak odwiedzając Mediolan, można nie zajrzeć na Corso Magenta! Tam jest przecież tak ślicznie i co najważniejsze bardzo nieturystycznie i za to bardzo milanese. Jedna ulica, a tyle radochy; włoskie sklepiki, antyki, stare zegarki i piękne perfumerie. Klimatyczne bary na kawę. Niektóre sklepy są totalnie oderwane od rzeczywistości np. ten J&B rare schotch whiskey, gdzie sprzedawca podaje towar z gigantycznej dębowej biblioteki, wspinając się wcześniej po drabinie. I kto by pomyślał, że to jakiś monopolowy? A to wszystko obok historycznego Baru Magenta, w którym można zatrzymać się na obiad. Daje 100, że powiecie o Corso Magenta, że to kompletnie inny wymiar Mediolanu.

Bar Magenta:

J&B: skrzyżowanie Largo Paolo D’Ancona z Corso Magenta (zaraz obok Baru Magenta)

 

14.Wpadnij na aperitivo na Moscovą

Wysiądź o godzinie 20:00 na metrze Moscova (M2) i zobacz jak bawi się Mediolan. W ciepłe dni ulice wypełniają młodzi i starsi z kieliszkiem aperola w ręku. Daj się wciągnąć w movidę milanese, w wir rozmów, żartów i obserwacji kto, co na siebie ubrał. Bo na Moscovej rządzi reguła – jak do spożywczego po mleko to tylko w futrze i szanelu. Ludzie lubią przychodzić tutaj się pokazać, a knajpy bez okna wystawowego szybko zawijają interes. O pozostałych miejscach na aperitivo pisałam tutaj.

 

15.Zrób zakupy w Eataly

Eataly dla przeciętnego turysty, głodnego Italii znaczy tyle samo co zimowe wyprzedaże w Mediolanie dla przeciętnego mieszkańca. Radzę zabrać drugą walizkę, aby móc ją potem wypełnić oliwą, winem, przecierami pomidorowymi, makaronem, może paczką trufli albo toskańskim mydłem? W gigantycznych delikatesach Eataly jest tego tyle, że do dziś zachowuję ostrożność z podejmowaniem decyzji w stylu: Ej, a może kawa w Eataly? Zawsze wychodzę z CZYMŚ. Niech to będzie nowa książka na wyprzedaży z szybkimi przepisami na makaron, kawałek sera albo pasztet z oliwek. Włoskie papu jako upominek z podróży jest zawsze mile widziany.

 Adres: Piazza Venticinque Aprile 10
 

16.Zalicz najlepsze gelato w mieście

Najlepsze i najbardziej kremowe lody w całym mieście? Skorzystaj koniecznie z mojej listy najlepszych lodziarni w Mediolanie.

 
 

17.Zjedz pizzę z Łukiem Pokoju w tle

Wszystko smakuje lepiej z Arco della Pace w tle. Piwko wypite na schodach przed Łukiem, a także pizza podawana na rogu jest całkiem niezła. Przyjdź, zjedz, zobacz, zachwyć się. A po inne, godne pizzerię odsyłam do tego wpisu.

Adres: Pizza OK, Piazza Sempione 8,

18.Zaczerpnij powietrza przy Bosco Verticale

Jest takie miejsce w Mediolanie, gdzie powietrze osiąga szczyt czystości. To Bosco Verticale. Taki sobie blok mieszkalny gdzie m² krzyczy około 17 tysięcy euro. Nic tylko stać się przyjacielem banku aż do prapra-dziedziców. O pierwszy ,,Pionowy Las” w Europie dbają ogrodnicy, zsuwający się na linach z samego szczytu budynku. To totalnie nowa część miasta, a w ostatnim czasie powstał tu także piękny park Biblioteca degli alberi (Biblioteka Drzew) liczący prawie 7.500m². Miasto czekało na jego otwarcie około 5 lat!

19.Poznaj uroki Cimitero Monumentale

W sieci bardzo rzadko spotykam się z tym, że ktoś będąc w Mediolanie odwiedził Cimitero Monumentale. Why? Ciężko powiedzieć o cmentarzu, że mogłabym spędzić na nim popołudnie z książką w ręku, ale w przypadku mediolańskiego Cimitero tak właśnie jest. W końcu na drugie ma Monumetale i wszystko, co na nim znajdziecie jest zabytkowe. Nagrobki to prawdziwe dzieła sztuki i co ciekawe jeden z nich należy do rodziny Campari. Tak, TEGO Campari. Tam się po prostu dobrze przechadza w zadumie i naprawdę nie sposób zobaczyć cały cmentarz przy jednej wizycie.

 20.Policz koty w fosie Castello Sforzesco
To jedno z moich ulubionych zajęć, gdy przechadzam się blisko Zamku Sforzów. Zamiast cisnąć do muzeum (jeszcze nigdy tam nie byłam, a mieszkam tu ponad 4 lata) zatrzymuję się na wejściu, zaraz przy fosie i wypatruję koty. To chyba zalicza się do zajęć SLOW LIFE? Albo jak kto woli slow travel? W każdym razie czasem mam wrażenie, że to ciekawsza aktywność niż robienie sobie zdjęć przy zamkowej fontannie, odmawiając zakupu selfie-sticka. A kotów na Zamku nie brakuje -słowo! Zróbcie rundę wokół i dajcie znać ile naliczyliście.
21.Przejedź się starym tramwajem
Jaram się na maxa tymi starymi tramwajami. Drewniane ławeczki w środku, wahadłowe drzwi. Wszyscy pasażerowie zwróceni do siebie twarzami w czasie jazdy. Mediolan raczej polecam zwiedzać na nogach, ale ten tramwaj chociaż na jeden przystanek warto zaliczyć.
Ściskam czule,
Dominika
A teraz czas na Ciebie!

To wszystko, co czytasz jest dla Ciebie i z myślą o Tobie!  Spodobało się? Zostaw po sobie ślad:

– w komentarzu, tu na blogu,

– udostępniając i komentując na Facebook’u
Ponadto, spotkasz mnie także na Instagramie, a do bezpośredniego kontaktu zapraszam Cię przez mail: ochmilano@gmail.com

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz

You Might Also Like

5 komentarzy

  • Reply
    Agata Kornelia
    Wrzesień 25, 2017 at 9:51 pm

    Raty renty jakie Swietne zestawienie ??? spadłaś mi z nieba kobieto 🙂 powinnam spac jutro praca i moja mala rozrabiaka a nie moge sie oderwać 🙂 Dzięki !

  • Reply
    Helenka Już Wyszłaby
    Czerwiec 24, 2018 at 10:20 am

    Hm… Kilkakrotnie przymierzałam się aby umieścić komentarz do treści jakimi się dzielisz z czytelnikami tego blogu…. Zawsze jednak powstrzymywał mnie natłok myśli, pośpiech bądź ogrom spostrzeżeń, które wydawały się istotne do przekazania a zagmatwane w opisie…. Dziś wdzięczna jestem, że gdzieś to we mnie, wciąż wibrowało i w końcu zechciało dać upust…. Tak więc Dominiko po zdjęciach wnioskuję, że bardzo młodego wieku jesteś i niepodważalnej urody właścicielką…. co do kunsztu używania form językowych to z łatwością można doszukać się błędów… Pytanie czy to waży na jakości…?… Ja pragnę wdzięczność Ci okazać i przyznać ze wstydem, że pomimo kilku lat spędzonych w tym multietnicznym mieście, wielu przez Ciebie przytaczanych informacji byłam nieświadoma… Poza tym niby tak od niechcenia, w humorystyczny sposób dajesz pomoc nie współmierną do licznych, dostępnych przewodników, w skromności serce otwierasz… Komplementy…. Sukcesu życzę, pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję

    • Reply
      Och!Milano
      Czerwiec 24, 2018 at 5:40 pm

      Helenko Już Wyszłaby bardzo dziękuje za ten przemyślany i jakże kunsztownie napisany komentarz. Myślę, że Adam Mickiewicz biłby głośno brawo. Nie wiem czy mój ,,bardzo młody wiek” ma również wpływ na jakość tekstu, ale sądząc po ilości ciepłych maili, które otrzymuje na brak czytelników nie narzekam. Dziękuję i Tobie.

      • Reply
        Helenka Już Wyszłaby
        Czerwiec 25, 2018 at 11:35 am

        Dominiko jesteś osobą pełną życia, inteligentną….. Brak jakiejś literki przy treści jakimi się dzielisz jest znikomym błędem (to miałam na myśli)….. Po długim czasie, w lipcu będę z córką w Mediolanie, której marzeniem jest zobaczyć fresk ”Ostatnia Wieczerza”…. Dzięki udostępnionym przez Ciebie informacjom, udało się nabyć bilety w cenie, na którą mnie stać…. Dziękuję z serca…. Czy miałaś okazję uczestniczyć w spektaklu w Teatrze alla Scala….?… Czy tam obowiązuje jakiś specyficzny ”dress code”…? Wybieramy się do Muzeum Armaniego…. gdybyś dysponowała czasem, w dowód mojej wdzięczności chciałbym Cię zaprosić…. Dziękuję i Pozdrawiam…

Leave a Reply