POLKA NA EMIGRACJI

Dzień dobry szukam pracy, czy mogę zostawić CV?

 

Szukanie pracy na obczyźnie to chyba najbardziej stresujący temat dla każdego, kto zdecydował się na emigrację. Najbardziej niepokojące jest to, czy tę pracę dostaniemy, a jeśli dostaniemy to nasuwają się pytania; gdzie, kto będzie nam szefował, z kim będziemy pracować? Interesującą nas kwestią jest również zakres obowiązków, godziny pracy no i oczywiście ILE BĘDĄ NAM PŁACIĆ.

 
Rynek pracy w Mediolanie jest dość specyficzny. Najlepiej jeżeli najpierw skonkretyzujesz, w jakim sektorze chciałbyś pracować. Czy to handel, usługi a może jakiś staż? Mediolan pod kątem staży jest idealny zwłaszcza dla osób, które chciałyby pracować w designie, modzie, marketingu czy projektowaniu.
Innym czynnikiem, który nas stresuje to JĘZYK, o którym pisałam w innym poście. Wyznam Wam, że tak naprawdę Mediolan jest na tyle internacjonalnym miastem, że dobra znajomość języka angielskiego i umiejętność posługiwania się językiem włoskim w postawie jest wystarczająca. Włosi tylko i wyłącznie zyskują na zagranicznych studentach, stażystach czy pracownikach, którzy lepiej władają językiem angielskim niż oni sami.
Jeśli już wiesz gdzie chciałbyś rozejrzeć się za pracą musisz napisać dobre CV. Pamiętam, że napisanie mojego CV zajęło mi trochę czasu. Możesz zrobić je w dwóch wersjach; angielskiej i włoskiej. Angielską wersje zachowaj dla firm korporacyjnych, gdzie znajomość języka angielskiego jest wręcz obowiązkowa.
Moim zdaniem, najlepszym formatem CV jest w tej chwili EUROPASS (do pobrania tutaj). Każda rubryka jest uporządkowana. Plik możesz zapisać i zawsze do niego wracać, jeżeli chciałbyś coś zmodyfikować, dobrze się prezentuje.
Kolejny krok, to ten, który kosztował mnie najwięcej stresu. Uwierz mi, że szukanie pracy w Mediolanie nie różni się niczym wyjątkowym od szukania pracy w Poznaniu, Radomiu czy Krakowie. Co musisz zrobić? WYJŚĆ DO LUDZI I ZACZĄĆ SZUKAĆ. Chodzić, przechadzać się, pukać od drzwi do drzwi, wysyłać CV drogą mailową, szukać w Internecie. Wysyłaj nawet 100 CV dziennie, ale po prostu je wysyłaj i uzbrój się w cierpliwość. Zwłaszcza we Włoszech, zwłaszcza Mediolanie. Najgorszy moment to ten, w którym wiesz, że już czas szukać. Musisz zebrać w sobie tę odwagę, aby zapytać czy możesz rozmawiać z managerem, czy możesz zostawić CV.
Pamiętam, że szukałam wszędzie. Strategią było uderzenie w centrum miasta, czyli tam gdzie najwięcej turystów, z którymi będę mogła rozmawiać po angielsku, bo mój włoski jeszcze wtedy kulał.
Jeżeli już przeszliście etap roznoszenia CV, teraz spocicie się jeszcze bardziej, bo nadszedł czas odebrania telefonu od nieznanego numeru, który to zaprasza Was na rozmowę o pracę!!!
O NIEEEE!!!
Obszarem, który mnie interesował był sektor kosmetyczny;  jako wizażysta i konsultant. W Polsce, przez 3 lata pracowałam w handlu jako beauty advisor, zatem podążałam w kierunku tego, co lubię najbardziej. Niemniej, dzwoniły do mnie głównie marki kosmetyczne ze względu na moje 3-letnie doświadczenie z Polski.
Musicie wiedzieć, że w Mediolanie sposób wybierania pracowników w handlu bazuje głównie na tym, co zawiera Twoje CV. Jeżeli nigdy nie pracowałeś w sklepie z ciuchami szanse są marne, bo przecież musisz mieć DOŚWIADCZENIE w składaniu koszulek i spodni. Chodzi o to, że Włosi wychodzą z założenia, że lepiej zatrudnić kogoś, kogo nie muszą za bardzo przyuczać. Na początku bardzo mnie to irytowało, a naprawdę potrzebowałam pracy i chciałam ją znaleźć szybko! Według mnie, dla Nas – Polaków praca w jakiejkolwiek branży nie stanowi problemu. Szybko się uczymy, jesteśmy skuteczni i przede wszystkim PRACOWICI.
Każdy telefon odbierałam z włączonym głośnikiem i kartką papieru. Zdarzało się, że oddzwaniałam, aby upewnić się czy aby na pewno wszystko dobrze zrozumiałam. Odbyłam około 10-ciu rozmów o pracę. Jeżeli nie czujesz się pewnie z językiem włoskim, musisz wiedzieć, że z rozmowy na rozmowę będzie Ci łatwiej. Po pierwsze, wiesz o co może zapytać Cię potencjalny pracodawca i jak powinna brzmieć odpowiedź.
Jako cudzoziemiec, w Mediolanie musisz przepychać się łokciami i kolanami. Powinieneś być dobrze przygotowany. Rozmowa kwalifikacyjna w obcym kraju to duży wydatek energetyczny, zwłaszcza jeśli masz jeszcze problem z  komunikowaniem się.
Moja pierwsza rozmowa kwalifikacyjna nie przypominała wcale rozmowy o pracę. Byłam spięta, zestresowana i powiedziałam może 5 zdań, z czego mój rozmówca; młody manager – południowy Włoch, opowiadał mi o swojej karierze w firmie przez dobre pół godziny. Podsumował tylko, że dla niego, mogę pracować od zaraz, ale odpowiedź na pytanie czy zostanę zatrudniona, poznam na dniach. Zgodnie z obietnicą otrzymałam odpowiedź, że proces rekrutacji został zakończony, natomiast w kwestii mojej kandydatury muszę poczekać kolejne 2 dni. Wyobraźcie sobie, że na informacje o moim rzekomym zatrudnieniu czekam do dziś :). W jednym z postów napisałam o tym, że uśmiechnięty Włoch wcale nie musi być pozytywnym Włochem. Podczas rozmowy o pracę, każdy jest sympatyczny i otwarty, masz nawet wrażenie; CHYBA DOSTANĘ TĘ ROBOTĘ! Jest inaczej. W każdym razie, otrzymałam 2 propozycje pracy. Wybrałam tą markę, która oferowała mi lepsze warunki umowy. W Mediolanie panuje taka brzydka zasada; nikt do końca nie przedstawi Tobie warunków pracy, wszystkiego dowiadujesz się, będąc już zatrudnionym. Przykładem może być fakt, że nie potrafią określić na jaki okres czasu chcieliby zawrzeć umowę. Umowa zazwyczaj jest zawierana na pół etatu ze względu na to, iż pracodawca płaci wtedy niższy podatek, natomiast dopełnieniem do pełnego etatu jest system nadgodzin. Na rozmowie kwalifikacyjnej potencjalny pracodawca oznajmia, że nadgodziny nie są obowiązkowe. W rzeczywistości każda prośba o usunięcie nadgodzin powiedzmy w jednym tygodniu miesiąca, jest NIEMOŻLIWA. Mówię Wam o moich doświadczeniach i opowieściach moich koleżanek – Włoszek. Nieważne czy jesteś Polakiem, Włochem czy Chińczykiem, jesteś nieuświadomionym pracownikiem. W moim punkcie sprzedażowym każdy ma inny rodzaj umowy. Niektórzy zarabiają mniej, pracują więcej. Nie ma reguły. Mediolan potrafi Cię przechytrzyć i czasem żeruje na Tobie, zwłaszcza jeżeli jesteś młody i ambitny.
Musisz być zdecydowany, pewien tego co robisz, jak pracujesz. Zamiast negocjować musisz być po prostu asertywny i nie zgadzać się na wszystko co proponują, co akurat Tobie nie specjalnie odpowiada i czego nie masz w umowie. To spryciarze, więc bądź czujny. Sami Włosi mówią o sobie: ,, Italiani sono furbi!” (w tł.Włosi są sprytni/mądrzy) To, o czym piszę wcale nie musi być powtarzającą się regułą, ale zdarza się często. Wszystko zależy od lokalizacji Twojego miejsca pracy, managera, firmy i stanowiska. Im bliżej centrum miasta, tym więcej pracy i większy bałagan zwłaszcza jeżeli pracujesz w handlu.Pamiętaj, że początek drogi nigdy nie jest łatwy. Możesz być dumny z siebie, że czynisz kroki w poszukiwaniu miejsca zatrudnienia, a sukcesem jest osiągnięcie niezależności finansowej. Potem, zawsze pracę możesz zmienić, poszukać czegoś nowego i wybrzydzać. Każde nowe doświadczenie zawodowe ubogaca, uczy czegoś nowego, zatem DO DZIEŁA!

Dominika

A teraz czas na Ciebie!

 

To wszystko, co czytasz jest dla Ciebie i z myślą o Tobie!  Spodobało się? Zostaw po sobie ślad:

– w komentarzu, tu na blogu,

– udostępniając i komentując na Facebook’u

Ponadto, spotkasz mnie także na Instagramie, a do bezpośredniego kontaktu zapraszam Cię przez mail: ochmilano@gmail.com

Zapisz

You Might Also Like